poniedziałek, 17 lipca 2017

Która lepsza, henna Khadi czy henna Swati? | Porównanie dwóch naturalnych ziołowych farb do włosów.

Jakiś czas temu podjęłam decyzję, że czas pożegnać się z chemicznymi farbami do włosów. Naturalna pielęgnacja stała się u mnie czymś tak oczywistym, że aż sama byłam zdziwiona, że jeszcze do nie tak dawna farbowałam włosy tym, co stało na drogeryjnej półce. Innym argumentem, który być może jeszcze bardziej przekonał mnie to zmiany postępowania to katastrofalne zniszczenia, które skutecznie uniemożliwiały mi zapuszczenie włosów. Jako że od lat farbowałam włosy na rudo, naturalna henna nie stanowiła dla mnie żadnego problemu. Czerwienie, miedzie i  mahonie to dla mnie chleb powszedni. Nie chciałam rozpoczynać swojej przygody z henną od słabej jakości produktu ( ELD próbowałam jeszcze za czasów szkolnych - porażka), zatem od razu sięgnęłam po popularną farbę ziołową Khadi w kolorze RED ( naturalna).  Jako że jestem dociekliwa, przy kolejnym farbowaniu nie omieszkałam wypróbować innej,  trochę mniej popularnej, henny marki Swati. Różnica między tymi produktami na pierwszy rzut oka jest taka, że opakowanie  Khadi zawiera 100 g produktu, a co za tym idzie wystarcza mi tylko na 1 raz, natomiast puszka Swati 150 g już na dwa. Te 50g więcej stanowi ogromną różnicę, ponieważ dzięki temu kupując 1 puszkę mam zapas na następne farbowanie. Kontynuując ten ekonomiczny wywód, za Khadi i Swati zapłaciłam tyle samo, z tą różnicą, że ten drugi miałam na 2 razy.


WYBIERAM HENNĘ SWATI - DLACZEGO?


1) wydajność ( 150 g opakowanie + urocza puszka)
2) tuż po farbowaniu praktycznie nie występuje przesuszenie, a po Khadi włosy jeszcze długo skrzypiały
3) cena ( 32 zł bez przesyłki to bardzo atrakcyjna cena)
4) bardzo ładny, głęboki kolor, który długo utrzymuje się na włosach(  tutaj akurat nie ma co porównywać, efekt równie dobry, obie polecam) 
5) delikatniejszy zapach ( nie wiem od czego to zależy, ale włosy po Khadi jeszcze długo, długo pachniały "trawami", natomiast w przypadku Swati zapach dość szybko się ulotnił.)

Podsumowując, zostałam miło zaskoczona, bo w całej sieci można znaleźć mnóstwo pochwalnych opinii na temat henny Khadi a o Swati udało mi się znaleźć zaledwie kilka postów. Okazuje się, że tańsza wersja sprawdziła się u mnie lepiej, a w dodatku pozwoliła zaoszczędzić pieniądze. W planach miałam jeszcze wypróbowanie henny z Orientany, ale jakoś z pola widzenia zniknęła naturalna wersja albo chociaż czerwona. Ktoś coś wie na ten temat?

Pozdrawiam,
J.:*

7 komentarzy:

  1. ja nie używałam jeszcze żadnej henny, rozjaśniam swoje włosy chemicznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam nigdy henny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam zupełnie inne odczucia. Wybieram Khadi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze a ja po Khadi mam taki susz... nie umiem tego niczym zniwelować.

      Usuń
  4. Nigdy jeszcze nie używałam żadnej henny na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety nie mam na tyle odwagi by samemu eksperymentować z moimi włosami :) Oddaję je tylko w ręce mojej fryzjerki, bo ufam jej bardziej niż sobie :)Henny też nigdy na nich nie miałam, ale słyszałam już o tym, że decydują się na nią osoby stosujące tylko naturalną pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ciągle chcę hennę wypróbować, ale jakoś nie umiem zrezygnować z farby ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś. Chętnie zajrzę i do Ciebie ;-)