środa, 7 czerwca 2017

Odżywka wzmacniająca Garnier Oil Repair 3 vs Oil Repair 3 Butter - porównanie starej i nowej wersji

Uwielbiam odżywki z Garniera. Nadal z sentymentem wspominam tę, którą kupiłam na targu z chemią niemiecką w Dźwirzynie. Była to Garnier Natural Beauty Vanille Milch Papayamark, która niestety nadal nie jest dostępna w Polsce. Drugim, niekwestionowanym hitem jest Garnier Ultra Doux olejek z awokado i masło karite. To mój pewniak, który kupuję od lat. Trzecią odżywką, która również zaskarbiła sobie moją sympatię była Garnier Fructis Oil Repair 3. I o niej dzisiaj mowa, ponieważ jakiś czas temu nastąpiła zmiana zarówno opakowania jak i składu większości produktów tej firmy. Ku mojej uciesze z tego powodu w każdej z drogerii można było napotkać ciekawe wyprzedaże starych serii i promocje na nowe. Jako pierwsza do koszyka powędrowała Oil Repair 3 Butter. W dzisiejszym poście postaram się odpowiedzieć na pytanie, która wersja okazała się lepsza oraz czym różni się ich skład. Co prawda na półkach możecie znaleźć nową wersję Oil Repair 3, ale mnie zainteresowała wersja wzbogacona i właśnie dlatego zdecydowałam się je porównać w kontekście stara - nowa. Zapraszam:)



SKŁAD:
Nowa wersja:

Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cocos Nucifera Oil/Coconut Oil Cetyl Esters, CI 19140 / YELLOW 5, CI 15985/ YELLOW 6, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract/Sugar Cane Extract, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Phenoxyethanol, Trideceth-6, Chlorhexidine Digluconate, Simmondsia Chinesis Seed Oil, Limonene,   Tocopherol, , Olea Europaea Oil/Sunflower Seed Oil, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Benzyl Cinnamate, Amodimethicone, Isopropyl Alcohol, Pyrus Malus Fruit Extract/Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCl, BHT, Citric Acid,  Cetrimonium Chloride, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter, Citrus Limon Peel Extract/Lemon Peel Extract, Coumarin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance. (F.I.L C1912201). 
Stara wersja:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetyl Esters, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract, Sugar Cane Extract, Olea Europaea Oil, Trideceth-6, Chlorhexidine Digluconate, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzylalcohol, Amodimethicone, Isopropylalcohol, Pyrus Malus Extract, Pyridoxine HCl, Persea Gratissima Oil, Butyrospermum Parkii Butter/Sheabutter, Citric Acid, Butylphenyl Methylpropional,  Cetrimonium Chloride, Citrus Medica Limonum Peel Extract, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance .



NOWA CZY STARA?

Pomimo tego, że obie wersje sprawdziły się u mnie znakomicie, to mając przed sobą oba składy, jestem zdecydowanie za nowszą wersją. Przede wszystkim jest ona bogatsza. W nowej wersji wysoko w składzie pojawiły się nowe składniki tj. olej kokosowy, olej słonecznikowy, olej makadamia czy olej jojoba.  Poza tym skład jest właściwie bez zmian. Nowe opakowanie także zasługuje na pochwałę, ponieważ jest bardziej poręczne i zwyczajnie nie wyślizguje się z dłoni. Polecam osobom, które podobnie jak ja mają suche, trudno rozczesujące się włosy. To produkt, który zdecydowanie pomógł mi ujarzmić czuprynę po przeproteinowaniu. 

Dajcie znać, czy wypróbowałyście już innne, odmienione wersje odżywek Garnier albo którą szczególnie polecacie?

18 komentarzy:

  1. AiK też była moją ulubioną, za to z Oir Repair 3 męczyłam się niesamowicie! Ta nowa wydaje się być ciekawa i ogólnie design dużo bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie niestety produkty Garniera obciążają włosy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z kolei moja znajoma mówi, że od Garniera robi jej się łupież! Jakie to wszystko może być zależne. Mnie tylko szampony obciążają, odżywki są wprost idealne:)

      Usuń
  3. Garnier się u mnie w ogóle nie sprawdza niestety ...
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam odżywkę z serii Ultra Doux i była ok bez szału, natomiast ja szaleję za szamponami Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaś odwortnie - szamponów nie znoszę ;)

      Usuń
  5. Dawno nie miałam produktów Garniera.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Oil Repair to mój pewniak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo, też mam wciąż tą starą wersję jeszcze :D Ale już zdążyła trochę odejść w zapomnienie, bo moje włosy obecnie nie potrzebują niczego na długości, a wręcz stają się po odżywkach straszliwie plaskate :D Pamiętam jednak że była zbawienna na rozjaśnianym ombre ♥ Pamiętam też boski zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie te odżywki i szampony się nie sprawdzają. Nie dość że włosy wyglądają jakby w nie piorun strzelił to jeszcze dostaję łupieżu ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta wersja (stara) mnie nie zachwyciła, więc nie do końca mam chęć na nową, ale za to włączył mi się mały tryb paniki, czy nie majstrowali przy mojej ukochanej Goodbye Damage, muszę sprawdzić!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Garniera nie miałam dawno nic. Ich szampony i odżywki mnie podrażniały.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie próbowałam niestety jeszcze ani starszej ani nowszej wersji ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałem i całkiem nieźle odżywka wygładzała

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Garniera miałam dawno temu duet lawendowy szampon+odżywka całkiem dobrze się spisały wtedy.

    OdpowiedzUsuń

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)