niedziela, 18 czerwca 2017

Nowa wcierka Jantar Medica z wyciągiem z bursztynu - efekty na moich włosach.

Kiedy słyszę nowy Jantar aż ciarki mnie przechodzą. Aż trudno mi sobie przypomnieć, ile to już razy Farmona zmieniała skład tego produktu. Tym razem, niespodziewanie na aptecznych półkach pojawiły się produkty o nazwie Jantar Medica. Z tego co się dowiedziałam, Jantar Medica nie występuje pod firmą Farmona a Ideepharm Sp. z o. o. To firma w jakiś sposób powiązana z Farmoną, w jaki - trudno mi powiedzieć  aczkolwiek najwyraźniej bardziej wzięła sobie do serca uwagi użytkowniczek zarówno w kwestii aplikacji jak i nazewnictwa tego produktu. W ofercie serii Jantar Medica znajdziemy standardowo także szampon, mgiełkę i kurację w ampułkach. Aż chce się powiedzieć, że nie zmieniło się nic, ale szkopuł jak zwykle tkwi w składzie. Dawno temu miałam ze 2-3 opakowania wcierki Jantar. Były fenomenalne, ale na tę chwilę trudno powiedzieć które. Skład tej odżywki zmienia się z prędkością światła, więc w tym przypadku zawsze warto zwracać uwagę na INCI. Po tym przydługawym wstępie, skupmy się na efektach, jakie przyniosła mi ponad 20 dniowa kuracja (bo jeszcze nawet nie upłynął pełen miesiąc) wcierką Jantar Medica. Dodam, że stosowałam ją na prawdę regularnie i nie pominęłam ani jednego dnia kuracji.



 SKŁAD:
Aqua (Water), Propylene Glycol, Glucose, Amber Extract, Panthenol, Panax Ginseng Root Extract, Arginine, Acetyl Tyrosine, Arctium Majus Root Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Polyquaternium-11, PEG-12 Dimethicone, Calcium Pantothenate, Zinc Gluconate, Niacinamide, Ornithine HCl, Citrulline, Glucosamine HCl, Biotin, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Disodium EDTA, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool

Ocenę składu pozostawiam guru włosowym. Mnie wydaje się całkiem niezły i to właśnie dlatego zdecydowałam się na zakup tej wcierki. Trochę nie podoba mi się białe, plastikowe opakowanie z aplikatorem. Po pierwsze, nieprzezroczystość opakowania powoduje, że tak naprawdę nie wiem, ile produktu pozostało w środku, czy zużywam go mało czy dużo. Druga sprawa to fakt, że ta szklana buteleczka miała swój klimat. Lubiłam ją i pomimo braku aplikatora dawałam sobie radę. Jeśli już jesteśmy przy aplikatorze... Szczerze? Dla mnie to żadne ułatwienie. Wręcz przeciwnie. Kiedy przykładam aplikator do skóry głowy i zaczynam psikać poszczególne miejsca, to nagle okazuje się, że część produktu ścieka mi po butelce, wydostając się ze szczelin aplikatora. Nie wiem, jak to jaśniej wytłumaczyć, aczkolwiek moim zdaniem nie jest to najsolidniejsze opakowanie - takie trochę na siłę. To tak w kwestii opakowania, które mogę uznać za minus, ale to dla mnie najmniej istotna rzecz, bo liczy się przede wszystkim działanie.





U mnie ta wcierka z pewnością działa. Widzę to choćby po odrostach, które pojawiły się znacznie szybciej no i są zdecydowanie dłuższe. Wysypu baby hair ocenić nie potrafię, gdyż cała moja głowa to baby hair. Mam bardzo gęste włosy, a przy skórze twarzy zawsze odstają mi pojedyncze, nowe włosy. W sumie warto, abym dla ścisłości zaznaczyła, że głównym celem stosowania przeze mnie tego produktu jest szybszy porost włosów - zamarzyły mi się długie włosy i wreszcie chciałabym to osiągnąć.

Skoro już wiecie, że działa tak, jak sobie zamierzyłam, to mimo wszystko warto wspomnieć o nadmiernym przetłuszczaniu. Niestety, ta odżywka - wcierka powoduje u mnie szybsze przetłuszczanie włosów. Podobne opinie czytałam już u kilka innych dziewczyn na Wizażu no i rzeczywiście - 1 dzień ładnej fryzury, drugi to już tylko mycie albo warkoczyki. Nie mam takiej wiedzy, a więc nie jestem w stanie stwierdzić, co w tym składzie powoduje takie odczucie, aczkolwiek jest to zauważalne, ale do przeżycia.



Jak stosuję wcierkę Jantar Medica? - 2 sposoby:

1) Po myciu lub bez mycia wieczorem - na suche włosy wmasowuję produkt w skórę głowy. Średnio lubię ten sposób, bo muszę trochę czekać aż włosy wyschną nim położę się spać lub zepnę je w kitkę. W przeciwnym razie rano mam nieestetyczne odgięcia.

2) Po myciu w trakcie suszenia - na umyte i odsączone ręcznikiem włosy, wmasowuję wcierkę, a następnie suszę suszarką. Mam wrażenie, że w ten sposób owa wcierka działa mocniej, a przy tym włosy są bardziej odbite od nasady.


Podsumowując, jestem mile zaskoczona nową wcierką z serii Jantar Medica. Jak widzicie, cena jest naprawdę atrakcyjna ( 8,99 zł w promocji w SuperPharm). Sama nie spodziewałam się, że tak szybko zauważę pierwsze efekty i pomimo tego, że ma swoje minusy, to zdecydowanie polecam ją wypróbować, jeśli zależy Wam na przyspieszeniu porostu włosów. Moje włosy rosną niezwykle wolno, dlatego gdyby nie wypłukane końce, farbę mogłabym nakładać co 2 miesiące. Tutaj zdjęcia przedstawiają efekty po 20 kilku dniach stosowania (zaczęłam od razu po tym, jak pofarbowałam włosy) i już czekam na przesyłkę z nową henną, bo aż wstyd z takimi odrostami chodzić. Niemniej jednak zostało mi jeszcze trochę tej wcierki ( nie wiem ile, bo tak jak pisałam, opakowanie jest nieprzezroczyste!) i gorąco liczę na to, że wyciągnę z niej jeszcze więcej.

Dajcie znać, czy już próbowałyście i jakie polecacie wcierki bądź olejki przyspieszające porost włosów :)


27 komentarzy:

  1. Spróbowałabym, gdyby nie ten aplikator, polyquat i silikon w składzie. Moja przetłuszczająca się skóra głowy nie może sobie pozwolić na dodatkowe obciążenie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię poliquaternium, ale co zrobić, miesięczną kurację już wytrzymam, bo daje efekty :)

      Usuń
  2. jest tania, super, że przyspieszyła porost włosów, miałam kiedyś w szklanej butelce, ta forma jest przyjemniejsza

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też zależy aby włosy szybciej rosły, a nie gęstniały, bo też mam ich dużo jak Ty. Wiele wcierek które używałam działały właśnie na gęstość włosów, więc te z Jantar muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, rzeczywiście większość jest jednak przeznaczona do włosów słabych i cienkich. Następna w kolejności będzie ta z Orientany :)

      Usuń
  4. Mam jeszcze tę wcierkę w szklanej butelce, niezbyt wygodnie się jej używa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi, ja wolałam szklaną,bo przynajmniej była przezroczysta i widziałam ile produktu mi zostało :)

      Usuń
  5. Mam gdzieś w zapasach starą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kilka razy ich wcierkę, ale chyba jakiś inny rodzaj bo miała inne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze w takim razie po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam tę starą wersję z nakrętką. Ta sprawdzała się u mnie rewelacyjnie i powodowała wysyp baby hair. Teraz mam tę standardową wersję, ale już z aplikatorem i mimo tego, że skład różni się nieznacznie to nie działa już tak fenomenalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam jedną z pierwszych wersji i była znakomita, potem kolejna zmiana składu lipa i teraz ta jak się okazuje całkiem, całkiem :D

      Usuń
  9. Też ją mam,ale jeszcze nie używałam.Świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o niej, ale na pewno wypróbuję. Także nie cierpię tego nowego aplikatora, stara buteleczka idealne współpracowała ze strzykawką, a nowa sprawia że produkt jest strasznie niewydajny. No i co raz to nowszy Jantar coraz bardziej przetłuszcza mi skórę głowy, heh... pomyśleć że 3 lata temu wcierałam go przez 10 minut po myciu i nic nie było. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identyczne odczucia - kiedyś miałam wrażenie, że ta wcierka wręcz ogranicza przetłuszczanie, a teraz na drugi dzień mam paskudne włosy ;)

      Usuń
  11. Mam jeszcze końcówkę "starego" Jantara ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie Jantar jakiegos szalu na wlosach nie zrobil, wiec podchodze do niego sceptycznie :)

    Zapraszamdo wziecia udzialu w wlosowej akcji "365 dni dla pieknych wlosow". Wiecej informacji na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nienawidzę, jak coś powoduje u mnie szybsze przetłuszczanie włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Stosowałam ampułki Jantar, szampon i odżywkę, całkiem fajne. Moim zdaniem warto wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś miałam wcierkę w szklanej butelce Jantar i bardzo miłą ją wspominam, myślę, że czas powrócić do dawnej pielęgnacji :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam już kilka opini że Jantar lubi przetłuszczać włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie wcierka w ogole nie dzialala i ja odstawilam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie używałam żadnych wcierek. Ciekawa jestem działanie tej, chociaż to szybkie przetłuszczanie troszkę mnie odstrasza :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja osobiście uwielbiam firmę jantar. Mam parę produktów i szczerze polecam ;)
    Tanie i dobre, ale wcierki nie używałam nigdy jeszcze <3

    OdpowiedzUsuń
  20. ALe masz piękne i gęste włosy:) Ja polecam tonik do skóry głowy z Orientany:) chociaż niestety u mnie też troszkę wpływa na przetłuszczanie się skóry głowy, ale u niektórych działa wręcz odwrotnie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiele lat temu używałam pierwszej wcierki Jantar i nie mogłam wtedy zapanować nad odrostami (a nosiłam czerwone włosy):)

    OdpowiedzUsuń

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)