sobota, 4 marca 2017

Nie wszystko złoto, co się świeci - krem ochronny z filtrem 50 SPF dla skóry tłustej, trądzikowej.

Kremu z wysoką ochroną przeciwsłoneczną używam regularnie od pół roku. Fakt faktem, że jestem trochę blada, bo jednak zawsze tego typu produkt, nałożony w solidnej ilości, pozostawia po sobie cieniutki film, który delikatnie rozjaśnia skórę. Nie przeszkadza mi to, ponieważ uważam, że w zimę wszyscy są bladzi i sztuczna opalenizna, czy samoopalacze to kompletna, nienaturalna bzdura. Z resztą, kto powiedział, że jasna, zadbana skóra nie może być ładna? Tym samym konsekwentnie każdego dnia, nawet jeśli wychodzę tylko po bułki do sklepu, przed wyjściem aplikuję sobie dawkę kremu z filtrem 50 SPF. Wypróbowałam już bardzo wiele tego typu produktów, jednak nigdy nie mogłam przyzwyczaić się do ich regularnego użytkowania. Moja cera dosłownie dusiła się pod nimi. Tym samym śmiało mogę powiedzieć, że przygodę z regularnym kremowaniem zapoczątkował filtr Vichy Capital Soleil matujący do twarzy 50 SPF. Byłam z niego zadowolona, ale po pierwsze, znudził mnie jego zapach, a po drugie polowanie na promocje stało się żmudne. 50 złotych to jednak trochę sporo, zatem  wybrałam się do kilku aptek i poprosiłam o bezpłatne próbki każdego kremu z filtrem, jaki mają. W międzyczasie przeczytałam gdzieś komentarz jednej z blogerek, która poleciła mi filtr od Iwostinu. Wypróbowałam i pomyślałam, że to może być to. Niestety nigdzie stacjonarnie nie znalazłam konkurencyjnej ceny, więc standardowo zrobiłam duże zamówienie w aptece Gemini. Mój filtr kosztował tam uwaga - 23,69 zł ! :)  Zapraszam do recenzji  kremu ochronnego Iwostin solecrin purritin 50 SPF.



SKŁADNIKI AKTYWNE :


Dwutlenek tytanufiltr mineralny
Tinosorb S
–  filtr chemiczny
Avobenzone – filtr chemiczny
Tinosorb M – wodny roztwór mikrokrystalicznych cząstek. Łączy właściwości filtrów mineralnych i organicznych.
Antileukine 6 - filtr immunologiczny, ekstrakt z alg Laminaria ochroleuca. Zabezpiecza DNA komórek skóry przed uszkodzeniami. Wzmacnia naturalny system ochrony przeciwsłonecznej.
Physiogenyl - dzięki zawartości soli cynkowej reguluje produkcję łoju.
Dry - Flo PC - Absorbuje nadmiar łoju (sebum).


Jak widać, mamy tutaj do czynienia z mieszanką filtrów fizycznych i chemicznych. Słyszałam już mnóstwo teorii na temat szkodliwości filtrów chemicznych, jednakże nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, więc nie wyrażam na ten temat żadnej opinii. Dla mnie taka mieszanka wydaje się być odpowiednia, głównie dlatego, że samodzielnie używane filtry fizyczne mocno bieliły i obciążały moją skórę. Przy takiej kombinacji efekt jest znacznie lepszy.



DZIAŁANIE:
Trudno ocenić działanie filtrów przeciwsłonecznych, jeśli nie mamy w perspektywie przebywanie w upale, czy nasłonecznionym miejscu. Niemniej jednak ja zauważyłam znaczącą różnicę w kolorystyce mojej twarzy przy regularnym zabezpieczaniu skóry. Po pierwsze, nie swędzi mnie skóra, co zdarzało się niezwykle często. Po drugie w ciągu dnia nie prześwituje mi podkład i nie wyskakują żadne zaczerwienienia. No i po trzecie, ślady po trądziku nie utrwalają się jak dawniej. To w zasadzie takie ogólne zalety codziennego stosowania kremu z filtrem, ale spokojnie mogę je odnieść do kremu Iwostin. Ma lekką i wydajną konsystencję, której chyba nigdy nie nauczę się rozprowadzać. Zawsze wycisnę z tubki za dużo, a potem resztki wcieram w dłonie. Co do bielenia, ten krem nie nadaje trupiego wyglądu, ale mimo wszystko trochę rozjaśnia skórę. Myślę, że w każdym kremie z filtrami fizycznymi, musimy liczyć się z takim efektem. Co zasługuje na pochwałę to fakt, że ma lżejszą konsystencję od Vichy i lepiej współpracuje z podkładem mineralnym - nie waży się, nie powoduje efektu ciastoliny na buzi. Dzięki niemu bardzo fajnie mogę zbudować krycie na pojedynczych przebarwieniach, które za Chiny Ludowe nie idzie niczym przykryć. Jednego opakowania używam już z dobre 2 -3 miesiące i naprawdę jestem z niego zadowolona. Pragnę jednak podkreślić, że nie zauważyłam żadnego zbawiennego działania w kwestii trądziku, tym samym następnym razem sięgnę po wersję do skóry mieszanej lub wrażliwej. Choć w sumie nie wiem kiedy nastąpi ten "raz następny", gdyż myślę, że tubka starczy mi jeszcze na kolejne 2 miesiące, a potem straci termin ważności. Jednym zdaniem: warty swojej ceny, dobra jakość, dobre działanie.



Dajcie znać, czy któraś z Was używała może innej wersji tego kremu? Macie jakiś sprawdzony filtr przeciwsłoneczny w dobrej cenie?
Buziaki:* 

12 komentarzy:

  1. Używałam, byłam mega zadowolona. Super sprawdza się przy minerałkach właśnie. Choć u mnie nieco ujednolicał buzię i w lato chodziłam bez podkładu.
    Bardzo tanio kupiłaś, ja chyba ok 40 - 50 zł płaciłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że miałam w innym opakowaniu (starym? Napisy są w ciut innych miejscach). Może ze zmianą opakowania i cena w dół poszła :)

      Usuń
    2. Wiesz co ja też widuję ten krem w cenie 40 zł, ale w Aptece Gemini zawsze za tyle mogę zamówić :)

      Usuń
  2. Szkoda, że nie działa na trądzik, ale może na małe niedoskonałości byłby skuteczny. Zaciekawiłaś mnie nim, na lato się za nim rozglądnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co spodziewać się cudów, ważne, żeby dobrze chronił przed słońcem ;)

      Usuń
  3. cena mega! chyba się na niego skuszę, najbardziej zachwycił mnie fakt, że się nie ciastkuje! mam teraz filtr z BabyDream i jest tragiczny... chyba zostawię go na ciało, bo twarz mi się po nim błyszczy niemiłosiernie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze kremu z filtrem tej marki. Obecnie, po recenzji Agnieszki (kosmetologia naturalnie) kupiłam krem z filtrem nieznanej mi wcześniej marki La Cafe de Beaute, ale na razie go użyłam zaledwie kilka razy, czekam na prawdziwą wiosnę :) Zwłaszcza, że ostatnio przeczytałam, że w naszym klimacie do późnej wiosny w zasadzie nie ma konieczności używania kremu z filtrem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez filtra czuję się gorzej niż bez makijażu. To dla mnie taka warstwa bezpieczeństwa. Znacznie lepiej dzięki regularnemu stosowaniu wygląda moja cera.

      Usuń
  5. Filtrów używam tylko latem, ale dobrze wiedzieć że jest taki w dobrej cenie i polskiej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie latem nigdy nie używałam wysokich filtrów bo obawiałam się tego nieznośnego przejścia pomiędzy twarzą a resztą ciała. Mimo wszystko lubię we wakacje opaloną, złocistą skórę, ale może chociaż 30 SPF sobie kupię tak na dobry początek:)

      Usuń
  6. Słyszałam już dobre opinie na temat tego kremu. Ja polecam krem marki Bioderma z serii Photoderm :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Absolutnie koniecznie muszę wypróbować, dziękuję za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)