piątek, 6 stycznia 2017

O dwóch takich, co zmywali buzię. Naturalnie = skutecznie? | Vianek razy dwa.

Moda na kosmetyki naturalne trwa nadal. Całe szczęście, bo dzięki temu wiele z nich mogę kupić stacjonarnie bez potrzeby zamawiania przez Internet. Jakiś czas temu w modzie kosmetycznej królowały dwa produkty: rumiankowy i tymiankowy żel do mycia twarzy Sylveco. Pomimo oczywistej doskonałości składu, wiele osób narzekało, że produkt nie pieni się, wysusza i nie do końca domywa resztki makijażu. Firma idąc z duchem czasu rozszerzyła swoją ofertę, dodając inne marki. Mnie szczególnie wpadła w oko marka Vianek. Systematycznie, co jakiś czas kupuję jeden produkt z tej serii i jak dotąd nie zdarzyło się, bym była niezadowolona. Niemniej jednak kwestia oczyszczania twarzy to wymagająca sprawa i tutaj liczę, że produkt będzie idealny. Nie może przede wszystkim przesuszać, powinien dobrze zmywać zanieczyszczenia i nie pachnieć jak płyn do toalet. Czy to tak wiele? Zobaczymy.


Odżywczy żel myjący do twarzy z ekstraktem z miodunki towarzyszył mi przez pełne 3 miesiące, czyli dokładnie tyle, ile przewiduje producent. Przeznaczony jest do codziennego mycia każdego rodzaju skóry. Opakowanie zawiera solidną pompkę, która z powodzeniem wyciśnie produkt do ostatniej kropli. Natomiast w środku tej przepięknej buteleczki znajdziemy pachnący, lekko morelowy żel o olejowej konsystencji. W zasadzie nie wiem, dlaczego producent postanowił nazwać ten produkt żelem, skoro jak dla mnie jest to olejek. W połączeniu z wodą otrzymujemy białą emulsję, która całkiem dobrze się pieni, jak na produkt pozbawiony SLS. Ile pompek potrzebowałam na umycie całej twarzy? Zasadniczo, wystarczyłaby jedna, ale zdecydowanie przyjemniej stosowało się dwie. Wówczas produkt lepiej się pienił i miałam psychiczny spokój, że dokładnie zmyłam twarz. Jego działanie oceniam na 6. Zużyłam ten produkt do ostatniej kropli i przez cały czas byłam z niego zadowolona. Gdyby nie ciekawość, jak sprawdzi się wersja nawilżająca, pewnie miałabym już drugą butelkę w zapasie. Polecam, bo wydatek 16 zł na 3 miesiące to moim zdaniem niezła inwestycja.


Nawilżająca emulsja myjąca z ekstraktem z lipy to z kolei kremowy produkt, przeznaczony do cery suchej. Na pierwszy rzut oka, od swojego poprzednika różni się konsystencją i zapachem. Ta biała emulsja ma typową bezzapachową woń. Kto choć raz w życiu kupił produkt bezzapachowy, ten wie z czym to się je. To nigdy nie jest bezzapachowa formuła, a w sumie nie wiadomo co. Niemniej jednak mnie to nie przeszkadza, bo przecież i tak za chwilę go zmywam. Właściwie, to wersja nawilżająca spełnia taką samą rolę jak odżywcza: ma nawilżać, zmiękczać i chronić skórę przed podrażnieniami. Nie widzę zatem sensu, by przyporządkować owy produkt tylko dla osób z cerą suchą. Na mojej tłusto - mieszanej skórze sprowadził się równie dobrze, jak wersja odżywcza. Nie mam do niego absolutnie żadnych zastrzeżeń. Emulsja w mig zmienia się w kremową pianę, która dokładnie zmywa buzię z resztek zabrudzeń i makijażu. Jeszcze nie wiem, czy wystarczy mi na tak długo jak wersja odżywcza, ale z pewnością będę nadal miło go użytkować. Cena j.w .


Podsumowując, oba produkty okazały się skuteczne i godne polecenia. Co prawda, gdybym miała wybierać jeden z nich, to zostawiłabym wersję odżywczą ze względu na ładniejszy zapach i olejową konsystencję. Nie mniej jednak, są to bardzo dobre, naturalne produkty do oczyszczania twarzy, które w odróżnieniu od innych, dobrze się pienią, mają niską cenę i nie wysuszają skóry. Uwielbiam i zdecydowanie polecam każdemu, kto nie toleruje mocno pieniących produktów.

Jakie są Wasze ulubione produkty do oczyszczania twarzy przy użyciu wody?
Buziaki :*

9 komentarzy:

  1. Nie mam do końca zaufania do tej firmy. Sparzyłam się na ich kremie matującym. Ja myję twarz żelem z Green Pharmacy i jestem bardzo z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matujący z Sylveco? Miałam kiedyś żel z GP i niestety dość mocno przesuszał mi skórę, ale skoro Tobie służy to używaj dalej :)

      Usuń
  2. Ja lubię do oczyszczania twarzy mydła w kostce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię produkty Vianek aczkolwiek żadnego z tych dwóch jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wersja odżywcza bardzo mnie ciekawi :) Na razie mam zapas produktów do mycia twarzy, ale za jakiś czas na pewno ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tych gagatków nie miałam. Obecnie mam pomarańczowy Vianek płyn micelarny i tonik. jako tonik ok, jako micel nie najlepiej ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ostatnio wreszcie kupiłam tymiankowy Sylveco i nie jestem aż tak zadowolona, dlatego kolejne myjadło będzie z Vianka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam obecnie kilka produktów do mycia cery, więc za szybko nie kupię nic nowego, ale z pewnością zapamiętam i kiedyś je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze ale 3 mies ten sam produkt do mycia by mi sie znudził znając mnie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś. Chętnie zajrzę i do Ciebie ;-)