poniedziałek, 21 listopada 2016

Krem z Clinique za 30 zł ? Prawdopodobnie najlepszy krem dla cery tłustej i mieszanej.

Przez wiele lat szukałam kremu, który z powodzeniem sprawdzi się pod makijażem mineralnym. Wypróbowałam mnóstwo drogeryjnych, a także kilka naturalnych kremów, ,które niestety dawały ten sam efekt: ważenie, rolowanie i zapychanie. O okrutnym błysku już nie wspomnę. Wściekła odstawiałam krem do kąta, by za jakiś czas wyrzuć go do kosza lub znowu obdarować znajomych. Wówczas pomyślałam, że po prostu nie ma dla mnie idealnego kremu i muszę pogodzić się z tym, że podkład powinnam nakładać " na sucho". Rzeczywiście nie było źle, aż do chwili, gdy zaczęłam borykać się z abstrakcyjną sytuacją: z jednej strony moja buzia tłuściła się jak diabli, z drugiej była przesuszona na wiór. Wtedy pomyślałam, że może warto zacząć stosować filtr do twarzy 50 SPF. Zawsze to jakaś ochrona i dodatkowa przyczepność dla sypkich produktów. Niemniej jednak po 3 miesiącach znowu  coś poszło nie tak i skóra zaczęła wołać "pić!".  Przez przypadek natrafiłam na próbki nowego kremu nieznanej mi wcześniej ( oczywiście w praktyce) marki Clinque. Spróbowałam i stał się cud. Od tej chwili mam własny słoiczek i właśnie dzisiaj postanowiłam powiedzieć Wam, co takiego sprawia, że jest to zdecydowanie najlepszy krem jaki dotąd stosowałam.




OPIS PRODUKTU 

Clinique pep-start hydroblur moisturizer jest to krem nawilżający, beztłuszczowy, który natychmiast ukrywa niedoskonałości, zapewniając całodzienne nawilżenie i matowe wykończenie. Można stosować go jako bazę pod makijaż. Formuła w 100% bezzapachowa.  Jak widzimy, krem z zasady przeznaczony jest dla osób, które mają "coś do ukrycia". Cechą, która odróżnia go od pozostałych produktów na rynku jest konsystencja. Nie jest ani wodnista ani śmietankowa ani tym bardziej tłusta. Przypomina ciepły wosk, który działa jak kamuflaż. Szukałam drugiego takiego kremu, choćby nawet w ofercie Clinique i takowy po prostu nie istnieje. Jeżeli stosowałyście krem Siarkowa Moc od Barwy, to powiem Wam, że ta konsystencja jest mu najbliższa.



DZIAŁANIE

Czemu uważam, że to najlepszy krem do cery tłustej i mieszanej? Przede wszystkim dlatego, że nie drażni i nie pobudza do nadmiernego wydzielania sebum. Dzięki niemu przez kilka godzin jestem w stanie cieszyć się zmatowioną buzią, nawet jeśli nie mam na sobie pudru. Dzięki fantastycznej konsystencji, która wygładza i kamufluje rozszerzone pory łatwiej jest mi wykonać naturalny a zarazem kryjący makijaż. Uważam, że nawilżenie także zasługuje na pochwałę, bo nawet się nie obejrzałam, jak przestałam cierpieć na wiszące skórki na buzi. Uwielbiam ten krem właśnie za to krycie, przedłużenie trwałości makijażu i o czym jeszcze nie wspomniałam - nie zapychaniu.



Specjalnie publikuję skład produktu, bo pewnie wiele z Was zainteresuje fakt, że krem zawiera silikony. No niestety nie jest to składnik, którego bym sobie życzyła, nie mniej jednak jestem niemal pewna, że nie powoduje u mnie zapychania porów. Zaskórników co raz mniej a nowe niespodzianki wyskakują mi tylko przed miesiączką lub w sytuacji dużego stresu. Krem z Clinique za 30 zł? Jest to możliwe, jeśli poprosicie o mini produkt. Mini produkt zawiera 15 ml kremu i w zupełności wystarcza na miesiąc i dłużej. Pewnie pomyślicie, że to wcale się nie opłaca, ale biorąc pod uwagę, że 30 ml kremu kosztuje 60 zł, to kupując mini kosmetyk wychodzicie dokładnie na to samo. Ja osobiście pewnie nadal będę kupowała te małe, piękne słoiczki, ponieważ lubię higieniczne kosmetyki i im krócej będzie on otwarty tym lepiej dla mnie. Od razu powiem Wam, że wypróbowałam także  Clinique Pep-start hydrorush SPF 20 i jest totalnie do bani. Nie polecam i nie dziwię się, że niektórzy uważają, że kupno tak drogich kremów nie ma sensu, bo gdybym najpierw na niego trafiła, to pomyślałabym dokładnie to samo.

Dajcie znać, co myślicie o tym produkcie i jaki polecacie :) 

20 komentarzy:

  1. A to ci dopiero! Jestem zainteresowana, za taką cenę jak najbardziej! Nie wiem czy nie doczytałam, ale gdzie można go dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go kupić w salonach firmowych Clinique ( ja tam kupuję) i z tego co mi wiadomo w Douglas. Nie wiem czy przypadkiem w sklepie internetowym Clinique nie kupisz :)

      Usuń
  2. fajnie, że można kupić mini opakowanie na próbę, z clinique miałam kiedyś jedynie podkład,którym byłam oczarowana ale krótko. przez brak jaśniejszego odcienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie, oglądałam ich podkłady, ale nie ma tam niczego dla mnie:)

      Usuń
  3. A próbowałaś kremów Iwostinu?
    Nigdy nie miałam nic z Clinique :P ale mam taki sam problem jak Ty, skóra się świeci, a policzki są suche, że niekiedy pokazują się skórki ;c to teraz już wiem czego szukać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam z Iwostin krem do cery naczynkowej i nie spasował mi :( A który konkretnie polecasz?

      Usuń
  4. W weekend kupiłam sobie zestaw kosmetyków Clinique, w którym znalazł się również ten krem :) Mam nadzieję, że latem sprawdzi się dobrze również na cerze suchej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak za 30 zł, to można wypróbować :) I tak nigdy nie jestem w stanie zużyć 50 ml kremu do twarzy w 6 miesięcy i zawsze kończę je na ciele :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to samo, jakoś nie umiem nigdy zużyć tego słoiczka do końca, bo albo mam wrażenie, że w połowie pudełka przestaje działać albo po prostu już mnie męczy. Taka mała pojemność jest wystarczająca jak dla mnie ;)

      Usuń
  6. Zainteresował mnie ten krem, bo tez szukam czegoś fajnego, nawilżającego pod makijaż. Ale jakoś obawiam się tych silikonów :( Moją cerę zapycha niemal wszystko. Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją też, ale ten używam regularnie dzień w dzień i nie zaobserwowałam, a pierwsze co jak mi jakiś krem nie odpowiada to zasypują mnie drobne zaskórniki.

      Usuń
  7. aaa! wiedziałam, że musi być jakiś haczyk w cenie :D nawet te 30 ml to trochę mało jak na krem. Chociaż, ostatnio ciągle używam biolux'a, który ma 40 ml i też wydaje mi się to strasznie mało :D Co do clinique'a nie zachęca mnie ten silikon :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz mi, te 15 ml naprawdę wystarcza na długo. No te silikony nie są super wiadomością, ale dzięki nim moja skóra jest utrzymana w ryzach w ciągu dnia i nie błyszczy się jak diabli :)

      Usuń
  8. Miałam kilka kosmetyków tej marki i niestety żaden nie skradł mojego serca, włącznie ze słynnym kremem do demakijaż "take the day off", który leży u mnie nieużywany bo straszliwie ściąga moją suchą skórę. Cieszę się jednak, że Ty odnalazłaś swój krem idealny. Wiem, jakie to trudne. Oby dalej Ci służył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może marka robi lepsze produkty dla cer tłustych i mieszanych aniżeli suchych :)?

      Usuń
  9. Pięknie wygląda ten niebieski słoiczek <3 Ja też lubię małe pojemności kosmetyków, bo nie zdążą mi się znudzić :) A jeśli masz przetłuszczającą się, ale odwodnioną cerę, to pomogłaby jakaś lekka emulsja nawilżająca jeszcze pod ten krem, albo pod krem na noc. Np. coś z kwasem hialuronowym?

    A silikony nie takie straszne, najważniejsze żebyś wieczorem dobrze oczyściła twarz, najlepiej z użyciem olejku myjącego a potem żelu: olejek usunie silikony, żel domyje resztę i nic złego nie powinno sie dziać!

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiedziałam ze maja takie male slouczki 15ml rowniez :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiedziałam ze maja takie male slouczki 15ml rowniez :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślałam ostatnio o kupieniu zestawu kosmetyków z tej serii. Chyba nabrałam pewności, że muszę to zrobić ;-)

    OdpowiedzUsuń

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)