niedziela, 30 października 2016

Nowy podkład po latach - Podkład mineralny BareFaced Beauty Elegance

Od lat kupuję tylko jeden podkład, którego jestem w 100% pewna. Niestety długotrwałe stosowanie spowodowało, że skóra przyzwyczaiła się i już nie działa na mnie tak, jak powinien. Postanowiłam poszukać czegoś nowego i właśnie w ten sposób natrafiłam na BareFaced Beauty. Jest to rodzinna fabryka kosmetyków mineralnych położona na północny zachód od Londynu. Podobnie jak nasza rodzima firma AM kosmetyki produkowane są w 100% z naturalnych składników, nie są testowane na zwierzętach a także z powodzeniem nadają się dla wegan czy wegetarian. Jak wygląda kolorystyka, cena i czy zdobył moje serce o tym dowiecie się za chwilkę :) 

----- KOLORYSTYKA ----- 
Podkłady mineralne BareFaced Beauty dzielą się na 3 rodzaje odcieni: chłodne, ciepłe i neutralne. Zarówno odcieni chłodnych jak i ciepłych mamy po 4 do wyboru, natomiast neutralny jest tylko jeden. Ja zdecydowanie zaliczam się do tych ciepłych, zatem mój wybór wahał się między najjaśniejszym odcieniem Innocent a Elegance. Do końca nie wiedziałam, który z nich wybrać, ale w ostatniej chwili zobaczyłam porównanie kolorystyczne z innym, znanym mi podkładem i odcień Innocent jest naprawdę jasny. Według producenta, odcień Elegance jest idealnym kolorem dla osób mających średnio-jasną karnację o złotym lub żółtym odcieniu. 



-----SKŁAD KOSMETYCZNY-----
Skład jest bardzo prosty. Zawarta w nim mika sprawia, że podkład mineralny ma jedwabistą konsystencję, dzięki czemu łatwo aplikuje się go na skórę, a wykończenie nie jest pudrowe. Oprócz tego posiada właściwości odbijające światło co optycznie wygładza cerę np. pory, drobne zmarszczki. Dzięki zawartości tlenku cynku ten podkład mineralny ma działanie antybakteryjne i hamujące wydzielanie sebum dlatego polecamy go osobom z problemami trądzikowymi. Dodatkowo jest naturalnym filtrem i chroni przed promieniowaniem słonecznym. Co ciekawe, BareFaced Beauty ma na pierwszym miejscu mikę a AM dwutlenek tytanu. Ze względu na różnicę w składzie, podkłady nieco różnią się aplikacją i osiągniętym efektem końcowym. Nie mniej jednak oba są krótkie i rzeczowe.

----- PORÓWNANIE KOLORYSTYCZNE ----- 
Jak otworzyłam paczkę i zobaczyłam kolor wybranego przez siebie podkładu, byłam przerażona. Wydawał mi się o niebo ciemniejszy od tego, którego używam i już martwiłam się, co z nim zrobię. Pewnego dnia, gdy nie musiałam martwić się tym, jak wygląda mój podkład na buzi, zrobiłam test i zaaplikowałam nowy podkład. Okazało się, że ilość jaką zużywałam dotychczas wystarczyłaby mi na 2 aplikacje. Podkład BareFaced Beauty jest szalenie wydajny i bardzo dobrze się rozprowadza. Naprawdę trudno jest zrobić nim plamę, co jest sporą zaletą, zwłaszcza jeżeli malujecie się o 6 rano przy słabym świetle żarówki. A propos jeszcze koloru: tak jak mówię obawiałam się, że będzie za ciemny a okazało się, że ten produkt tuż po aplikacji idealnie stapia się z naturalnym kolorytem skóry. Najlepiej najpierw wklepać go a następnie okrężnymi ruchami wmasować.


----- TRWAŁOŚĆ ----- 
Jestem w szoku, ale żaden podkład nie trzymał się na mojej skórze tak dobrze jak BareFaced Beauty. Zazwyczaj kosmetyki na mojej skórze szybko emulgują i ścierają się. W tym przypadku nic podobnego się nie dzieje i przez 6h śmiało mogę nie patrzeć w lustro. Później oczywiście muszę się przypudrować, ale to nie oznacza, że podkładu już fizycznie nie ma jak to się działo w przypadku innych produktów. Podoba mi się to, że jest tak drobno zmielony, co z kolei sprawia, że łatwiej jest mi dotrzeć w newgralgiczne miejsca, wypełnić i wygładzić rozszerzone pory.

----- POZIOM KRYCIA -----
Producent tego podkładu nie wprowadza podziału na podkłady kryjące, matujące czy rozświetlające.Jest tylko jedna wersja, która ma spełniać wszystkie powyższe oczekiwania. Czy to dobrze, czy źle oceńcie sami. Uczciwie muszę przyznać, że jest to produkt dla mnie, osoby z ogromnymi wymaganiami co do krycia, podkład dobrze kryjący. Jeśli jeszcze dołożę korektor mineralny tej samej marki, efekt jest zaskakujący.


A na koniec Kochani, efekty bezpośrednio na mojej twarzy. Jak widać podkład wcale nie jest za ciemny i całkiem ładnie wtapia się w moją skórę, tym samym nie odcinając od reszty ciała. Podsumowując powyższe wywody, uważam, że ten podkład może równać się z moim ulubieńcem, co więcej, jest nawet od niego lepszy. Mam jednak ochotę wypróbowania jeszcze kilka innych kolorów, aby mieć 100% pewność, że wybrałam idealny. Jeśli jesteście zainteresowane wypróbowaniem tego produktu to za próbkę 2,5 g zapłacicie 3,99 zł na stronie www.mineralnie.pl, natomiast pełnowartościowe opakowanie 12g 84,99 zł


Ręka do góry, kto używał BareFaced Beauty ! :) 
Następnym razem pokażę Wam jak sprawdza się korektor z tej samej firmy i jaki ma piękny żółty kolor :)
Buziaki:*

12 komentarzy:

  1. ten kolor nie jest mój jednak jestem fanką kosmetyków mineralnych, głównie podkładów, uwielbiam naturalność jaką dają. nie używałam jeszcze produktów BareFaced Beauty

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie słyszałam o tej marce. Mam ochotę na wypróbowanie minerałów, ale jeszcze zwlekam bo ciężko mi dostac na stronach najjasniejsze odcienie :<

    OdpowiedzUsuń
  3. O marce słyszę pierwszy raz, ale zaskoczyłaś mnie tym, że przebił anabelki! Na twarzy rzeczywiście wygląda świetnie, pięknie się wtapia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tym przebija AM, że lepiej się rozprowadza i można nim malować się po ciemku, bo nie robi plam i jeśli nawet za dużo nałożysz w jedno miejsce, to da się to jeszcze naprawić:)

      Usuń
  4. Tego produktu nie widziałam wcześniej a minerały uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko i wyłącznie maluje się minerałami. Ilekroć to zmienię, to potem żałuję ;)

      Usuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tej marce. Mam wrażenie, że ten kolor by mi nie pasował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor jest trudny, myślę, że następnym razem spróbuję też Innocent :)

      Usuń
  6. Bardzo fajnie przedstawiony podkład, ja mam od mineralnie.pl cienie do oczu i tusz do rzęs :) Są super !

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wygląda na skórze:).
    Nakładasz go tylko na sucho czy próbujesz też metody ma mokro?

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej marki, ale podkłady mineralne nie należą do moich ulubionych. Moja sucha cera znacznie lepiej dogaduje się z formułami kremowymi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś. Chętnie zajrzę i do Ciebie ;-)