piątek, 23 września 2016

Zastanawiasz się, czy warto kupić Vichy Capital Ideal Soleil ? | Emulsja matująca SPF 50

Sezon wysokiej ochrony przeciwsłonecznej uważam za otwarty. Lada chwila zrobię zamówienie w sklepie z półproduktami i rozpocznę kurację kwasem glikolowym ( mój ulubiony).  Tymczasem postanowiłam nieco powalczyć z moją zaczerwienioną skórą, która źle reaguje na zmiany temperatury, słońce a w szczególności na klimatyzację w pracy. Pochodziłam po aptekach i udało mi się otrzymać kilka próbek LRP, Bioderma i Vichy. Moment na zakup filtra z wysoką ochroną jest szczególnie korzystny, ponieważ teraz cena potrafi być obniżona o nawet 20 %. Jak sprawdza się na mojej tłustej skórze filtr matujący Vichy Ideal Soleil? Zapraszam do zapoznania się z recenzją ;)


Konsystencja i aplikacja w stosunku do innych, testowanych przeze mnie filtrów...
Konsystencją dużo nie odbiega od Ziaji czy Biodermy. W przeciwieństwie do LRP Anthelios, to gęsty, biały krem o tępej konsystencji, która szybko się wchłania. Trzeba się spieszyć, aby równomiernie rozłożyć kosmetyk na twarz. Aplikacja to czysta przyjemność - nawet jeżeli przesadzimy z ilością, skóra nie jest rozbielona, co najwyżej lekko rozjaśniona. Po kilku sekundach od aplikacji błyszcząca tafla zmienia się w półmat. Jestem z tego faktu ogromnie zadowolona, zwłaszcza, że nie cierpię tępego matu na buzi, który tylko uwypukla moje zmarszczki.

Współpraca z podkładem płynnym i mineralnym...
Emulsję matującą stosowałam pod podkład Bourjois 123. W żaden sposób nie utrudniał mi pracy ani nie zmniejszał poziomu krycia. Po kilku godzinach dość mocno się wyświecał, ale mimo to kolor buzi nie ulegał zmianie. W przypadku sypkiego podkładu mineralnego zwiększał przyczepność proszku i przedłużał jego trwałość. I to jest główna różnica jaką widzę między Biodermą Photoderm 50+ a Vichy Capital Soleil - ta pierwsza emulgowała tworząc nieestetyczną, duszącą powłokę na twarzy. Podkład wyglądał ładnie mniej więcej przez godzinę i jakby tego było mało, okropnie bielił twarz.


Wpływ na cerę trądzikową i tłustą...
Już po kilku zastosowaniach, zauważyłam, że po demakijażu skóra ma równomierny koloryt, czego dotąd nie mogłam osiągnąć żadnym produktem kosmetycznym. Dużo szybciej goją się niedoskonałości a przebarwienia nie są tak trwałe jak dotychczas. Nie zauważyłam, aby filtr wpływał na zapychanie porów czy nadmierne przetłuszczanie skóry. Tak naprawdę ta wersja matująca jest mi kompletnie zbędna, równie dobrze mogłabym kupić krem z filtrem do skóry suchej, byleby tylko nie bielił i współpracował z podkładem. Z tego jestem zdecydowanie zadowolona i w pełni rozumiem zachwyt nad tym produktem.

PS. jak już wspominałam na początku, teraz jest najlepszy moment na zakup kremu z filtrem! Wszystkie apteki mają ciekawe zniżki na kosmetyki ochronne, ponieważ dla "normalnych" ludzi sezon się kończy, a dla nas, świadomych korzyści wynikających z ochrony UVA/UVB zaczyna! I teraz hit - za emulsję matującą Vichy Capital Soleil  stacjonarnie zapłaciłam.. 35 zł. :) 

Pozdrawiam,
J. ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)