czwartek, 15 września 2016

Ulubieniec pielęgnacyjny - jak stosuję ?

Rzadko zdarza się, aby produkt myjący zachwycił mnie do tego stopnia, abym kupiła go ponownie. Ba, jeszcze rzadziej okazuje się być wielofunkcyjny. Wiem, że wiele z Was chwali sobie Facelle w wersji Sensitive. Pod Waszym wpływem zdarzyło mi się zakupić ten płyn. Niestety nie podobał mi zapach i szczerze powiedziawszy nie chciało mi się testować go nawet na rękach. Jestem mega wyczulona na zapach płynów do higieny intymnej i moi domownicy również. Będąc w Rossmanie zauważyłam na promocji 3 wersje Facelle w zaskakująco niskiej cenie 4,50 zł za sztukę. Do wyboru była wersja: Sensitive, Aloe Vera i 50 plus. Otworzyłam każdy po kolei, aby poznać zapach i.. o kurczę, wersja dla dojrzałych ładnie pachnie! Wrzuciłam do koszyka no i się zaczęło - drugie, trzecie opakowanie..dlaczego i do czego tak namiętnie stosuję Facelle 50 Plus?  



1. Żel do mycia twarzy + szczoteczka elektryczna
Nadaje się 100 razy lepiej niż klasyczna pianka do mycia twarzy, ponieważ dobrze się pieni, ma wodnistą konsystencję, nie przesusza skóry, nie wywołuje uczucia ściągnięcia. Wczoraj przekonałam się, że skóra, która już wydawała  się czysta, wcale taka nie była. Największy plus? Tani i wydajny, a w dodatku nie powoduje wysypu niedoskonałości. 

2. Domowy peeling kawowo - cukrowy
Zauważyłam, że gdy dodam do tego peelingu byle jaki żel, to skóra trochę mnie swędzi. Facelle znowu idealnie spełnia swoją rolę, bo dobrze się pieni i nie wywołuje świądu. Ale to nie koniec, próbowałam dalej co jeszcze można z nim zrobić?


3. Żel pod prysznic
Klasyka, ale lubię go głównie za to, że nie przesusza mojej skóry a na gąbce robi fajną piankę. Cały czas wspominam Wam o zapachu, ale nie mówię, czym właściwie pachnie. Zapach tego płynu jest lekko kwiatowy, słodkawy, ale nie przesadzony. Najważniejsze, że nie przypomina typowego zapachu płynów do mycia części intymnych. Kto by tak chciał pachnieć na całym ciele?

4. Mycie włosów rozjaśnianych
Wcześniej tego typu płyn nie sprawdziłby się u mnie na włosach. Teraz, gdy zdecydowałam się na rozjaśnianie, każdy zwykły szampon pogarsza ich stan. Próbowałam Babydream, ale to kompletnie coś innego. Zdecydowanie polecam ;)



I to na tyle. Jednym słowem można powiedzieć, że ten płyn nadaje się do wszystkiego. Wiem, że byłoby to trochę monotonne, zwłaszcza dla blogerek kosmetycznych, ale na wyjazd czy przy ograniczonym budżecie to wspaniałe rozwiązanie. W przyszłości planuję wypróbować jeszcze wersję Aloe Vera, choć nie pachnie tak dobrze jak ten.

Jakie są Wasze ulubione wielofunkcyjne produkty?

1 komentarz:

  1. Do programu pielęgnacji skóry warto włączyć uzdatniacz wody filtr prysznicowo-kąpielowy z kdf - świetnie poprawia nawilżenie skóry.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś. Chętnie zajrzę i do Ciebie ;-)