sobota, 20 sierpnia 2016

ELEKTRYCZNA SZCZOTECZKA DO OCZYSZCZANIA TWARZY RIVAL DE LOOP - HIT CZY KIT?

Bez trudu można zauważyć, że moda na szczoteczki elektryczne, soniczne i manualne wciąż trwa. Zaczęło się niewinnie od Clarisonic, która z biegiem czasu doczekała się wielu kuzynów i kuzynek. Przypomnijmy sobie, że w 100% oryginalną szczotkę Clarisonic MIA 2 możemy kupić w Sephorze za jedyne 649 zł. Niewiele taniej Saturn, Media Markt czy EURO RTV AGD oferuje szczotki do mycia twarzy marek tj. Philips, Braun czy mniej znana Belissima. Powiedzmy sobie szczerze, nie stać nas na to. A co jeśli okaże się, że szczotka nie spełnia naszych oczekiwań, rozsiewa bakterie po całej twarzy lub jej stosowanie odbywa się sporadycznie? Warto wówczas zaryzykować 600 zł? Od pewnego czasu furorę robi szczoteczka soniczna z Biedronki. Niestety nie chodzę tam za często i nawet nie wiem, kiedy dokładnie była dostępna. Taka okazja nie wiadomo kiedy znowu się powtórzy, więc odpuściłam jej zakup na rzecz szczotki elektrycznej z Rossmana. Po raz pierszy przeczytałam o niej u Kascysko. Po recenzji nabrałam jawnej ochoty na jej przetestowanie, zwłaszcza, że byłam już niemal gotowa na kupno firmowej szczotki. Pomyślałam: lepiej stracić 42 zł i być niezadowolonym niż od razu 500 zł. Jak pomyślałam, tak zrobiłam i tak oto chciałabym opowiedzieć Wam, jak spisała się u mnie szczotka Rival de Loop.




------OPIS PRODUKTU-----
Szczoteczka do czyszczenia twarzy Rival de Loop to zaawansowane narzędzie pielęgnacyjne, które, pomaga zachować młody i zdrowy wygląd skóry. Wyposażona jest w 4 wymienne głowice (w tym 2 normalne szczoteczki i 2 miękkie dla wrażliwej skóry), aby skutecznie wyeliminować zanieczyszczenia twarzy, tłuszcz, pozostałości kosmetyków, plamy ułatwiając tym samym wchłanianie produktów do pielęgnacji skóry i poprawiając elastyczność cery. Efekty: Przyśpiesza odnowę komórek, odmładza i spowalnia procesy starzenia się skóry. Nadaje matowej cerze blask i świeży wygląd poprawiając krążenie na powierzchni skóry rozjaśniając koloryt skóry. Wyniki: Po zastosowaniu szczotki do twarzy skóra staje się gładka i miękka. Szczotka usuwa martwy naskórek, a także oczyszcza pory mogące prowadzić do powstawania zaskórników i innych problemów ze skórą.

----- WYGLĄD / KOMFORT UŻYTKOWANIA ------
Szczotka wygląda niesamowicie elegancko, ma prosty design i funkcjonalne etui. Wykonana z solidnego plastiku, pozwala nawet takim psujom jak ja, swobodnie operować nią przez długi czas. Po zamontowaniu baterii, jest dosyć ciężka, co sprawia, że mimowolnie nie przyciskamy głowicy tak mocno do skóry twarzy. Ogromną zaletą jest także wybór końcówek, którymi mamy wyczyścić buzię. Końcówki z białymi włóknami przeznaczone do skóry normalnej, mają nieco twardsze, ale nadal bardzo mięciutkie włoski, które z powodzeniem mogą być stosowane na co dzień.  Nakładki z przezroczystymi włóknami skierowane są do osób z cerą wrażliwą, z tego też powodu ich nacisk na skórę jest naprawdę niewielki. Nie mam porównania, więc nie wiem ile obrotów mają inne szczotki do twarzy, ale ta jest dosyć subtelna - nie zasuwa jak szczoteczki elektryczne czy depilator, zatem bez obaw o to, że jeśli chwilę potrzymacie dłużej w jednym miejscu to skończycie z dziurą w twarzy. 



----- DZIAŁANIE -----
Na początku bardzo się bałam, czy aby przypadkiem nie ukręcam sobie bata nad własną głową. Wszędzie w koło trąbią, żeby nie szorować agresywnie buzi przy skórze trądzikowej, bo tylko niepotrzebnie rozniesiemy bakterie. Druga sprawa, nigdy nie miałam takiej szczotki, więc nie wiedziałam, ile mam to robić, jak i czy nie będę za mocno przyciskać, tym samym podrażniając skórę twarzy. Jakie było moje pierwsze wrażenie? Niesamowita przyjemność! Relaks z codziennego obowiązku, niesamowite. Efekty oczyszczania także są zadowalające, pokusiłam się nawet na zmywanie pełnego makijażu szczoteczką z żelem bez wcześniejszego demakijażu płynem micelarnym. Jest idealne i wreszcie czuję, że moja skóra jest idealnie czysta i gotowa na kolejne zabiegi pielęgnacyjne. Po wszystkim przecieram twarz tonikiem i nakładam serum korygujące z kwasem migdałowym. Mam wrażenie, że dzięki temu zabiegowi, moja skóra lepiej wchłania kosmetyki i zdecydowanie korzystniej się prezentuje. Co do roznoszenia bakterii, nie zauważyłam, aby od czasu użytkowania szczoteczki, stan mojej cery uległ pogorszeniu - wręcz przeciwnie. Im lepiej ją oczyszczam, tym mniej zaskórników otwartych i zamkniętych. Jak dbać o higienę szczoteczek? Przede wszystkim po każdym zastosowaniu należy je dokładnie umyć i spryskać czymś, co nadaje się do dezynfekcji. Ja w tej chwili nie mam niczego w domu i sprysuję je hydrolatem antybakteryjnym, ale w niedalekiej przyszłości planuję zakup alkoholu izopropylowego. 


Podsumowując, zdecydowanie polecam tę szczoteczkę do twarzy. Zarówno sprzęt jak i wymienne końcówki są stosunkowo tanie, a mimo wszystko dobre. O ile nie zepsuje się elektronika, to jestem pewna, że jeszcze dłuuugo mi posłuży. Polecam w szczególności osobom, które tak jak ja borykają się z cerą, bo dzięki tej szczotce można dokładnie oczyścić twarz z wszelkich nieczystości.

Dajcie znać, czy też skusiła Was szczoteczka Rival de Loop?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)