poniedziałek, 20 czerwca 2016

BIOTEBAL, SZAMPON I ODŻYWKA PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW - EFEKTY PO 2 MIESIĄCACH REGULARNEGO STOSOWANIA

Na wstępie pragnę Was przeprosić za długą nieobecność. Powodem mojego niepisania ani nieudzielania się w świecie blogosfery była sesja egzaminacyjna. Na szczęście mam to już za sobą i mogę w spokoju zacząć robić to, co lubię. Pomimo iż przez miesiąc byłam totalnie odcięta od świata kosmetyków, nie zapominałam o codziennej pielęgnacji. Po raz pierwszy, około 2 miesiące temu, eksperymentalnie zaczęłam stosować tylko jeden szampon i odżywkę. Nie mam zwyczaju tak robić, ponieważ wiem, że moje włosy kiepsko reagują, gdy stosuje jeden i ten sam produkt. Pomyślałam jednak, że jeśli chcę zobaczyć rezultaty to muszę się poświęcić. Wynikiem moich obserwacji pragnę podzielić się z Wami w dzisiejszej recenzji. Przedmiotem oceny był szampon i odżywka marki Biotebal, który ostatnio cieszy się dużą popularnością w świecie blogów czy ogólnie rozumianych mediów.

BIOTEBAL to marka, która należy do grupy Polhparma, znanego producenta leków. Cała linia oparta jest na jednym składniku - biotynie. Inaczej mówiąc, jest to witamina H, która odpowiedzialna jest za prawidłowe funkcjonowanie włosów, skóry czy paznokci. Dla ciekawskich, biotyna wpływa także na prawidłowe funkcjonowanie tarczycy, co w sposób pośredni przekłada się na kondycję włosów. W lini Biotebal znajdziemy 3 etapowy program przeciw wypadaniu włosów: kapsułki, szampon i odżywkę. Kapsułek nie miałam okazji testować, zatem swoją opinię o skuteczności tego produktu opieram wyłącznie na etapie pielęgnacyjnym.


BIOTEBAL - SZAMPON PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW

Szampon jak sama nazwa wskazuje skierowany jest dla osób, borykających się z problemem wypadających włosów. Co więcej, producent obiecuje mocniejsze i grubsze włosy przy regularnym stosowaniu przez 3-6 miesięcy. Moim zdaniem taki okres czasu odnosi się do osób, które myją włosy 2-3 razy w tygodniu a nie tak jak ja - codziennie. Producent podkreśla także obecność opatentowanej formuły Inno-Bioxinum oraz 5 dodatkowych składników, których działanie zostało potwierdzone badaniami. Dla mnie, zwykłego zjadacza chleba ta mądra nazwa nic nie mówi, ale zakładam, że ma mi to przynieść coś pozytywnego.

Bioaktywne peptydy i oligosacharydy kiełków soi (Glycine soja) i pszenicy(Triticum vulgare). Posiadają zdolność do stymulowania syntezy białek. Działają jako skuteczny materiał dostarczający energię do mieszków włosowych, zwłaszcza w przypadku włosów wypadających, aktywując tym samym metabolizm w mieszkach włosowych i pobudzając wzrost włosów.
Biotyna – witamina H – reguluje metabolizm skóry w której tkwią włosy, dzięki czemu wywiera korzystny wpływ na stan ich korzeni i tempo wzrostu łodygi włosa. Jest skutecznym środkiem stymulującym przyrost włosów oraz opóźniającym proces siwienia, zapobiega łojotokowi i wzmożonej aktywności gruczołów łojowych.
Kompleks seboregulujący kompleks regulujący aktywność gruczołów łojowych, działający oczyszczająco. Zawiera wyciąg z drożdży oraz witaminy z grupy B.
Prebiotyk – reguluje prawidłową mikroflorę skóry głowy.
Ekstrakt z żeń-szenia – dzięki obecności saponin pobudza wzrost włosów. Uelastycznia, wzmacnia i odżywia włosy. Posiada działanie przeciwutleniające i pobudzające syntezę kolagenu wpływające poprawę kondycji skóry głowy.
Sok z aloesuotrzymywany z liści Aloe barbadensis Mill sok w formie żelu. Aloe Vera Gel w swoim składzie zawiera bogactwo substancji odżywczych min. wapń, żelazo, lecytynę, magnez, mangan, potas, sód, cynk, witaminy B1, B2, B6, C, cholinę. Pobudzają one odrastanie włosów przez stymulację mikrokrążenia i dotlenienie komórek skóry głowy. Korzystnie wpływają na skórę przyspieszając regenerację skóry i włosów, redukują reakcje zapalne, łagodzą podrażnienia.
Pantenol prowitamina B5 – bardzo łatwo wnika w głąb skóry i włosów. Wykazuje wysokie powinowactwo do keratyny włosów, dzięki czemu jest przez nie łatwo wchłaniany. Odgrywa ważną rolę w ich pielęgnacji, nadając połysk i miękkość, wygładza i pogrubia włókno włosa, chroni przed uszkodzeniami. Zmniejsza utratę wody przez naskórek i skutecznie nawilża skórę, nadając jej elastyczność.


MOJA OPINIA:

Pierwsza a zarazem kluczowa dla mnie sprawa to piana. Szampon musi się dobrze pienić. Na początku nie byłam szczególnie zadowolona z tego jak rozprowadza się ten szampon, ale po 2-3 umyciach już wiedziałam z czym to się je. Najprzyjemniej nakłada się go pod prysznicem. Wówczas nie ma żadnego problemu i nawet niewielka ilość wystarcza, aby dobrze umyć głowę. Sprawa  wygląda trudniej w sytuacji, gdy myję głowę solo. Wtedy mam dwa wyjścia: pierwsze - przelać trochę szamponu do pustej butelki i rozcieńczyć, drugie - po prostu nalać dużo więcej szamponu, aby uzyskać pożądaną pianę. No, ale nie ma źle, pierwszy krok do tego, abym w ogóle po raz kolejny sięgnęła po ten produkt pokonany. Drugi element, który szczególnie zwrócił moją uwagę to miękkość i lekkość jaką zyskują włosy po jego zastosowaniu. Zdecydowanie zgadzam się z tym, co napisał producent - po jego zastosowaniu włosy są dobrze nawilżone i odżywione. Przez 2 miesiące nie miałam ani razu sytuacji, aby moje włosy przypominały siano, były tłuste po umyciu czy też trudno się rozczesywały. Ogromny plus za tę przewidywalność. Ostatnio na co zwróciłam uwagę to zapach i opakowanie. Zapach zdecydowanie niewyszukany, ale przypomina mi lata 90, zapach dzieciństwa, więc jestem na tak. Opakowanie proste, wygodne i poręczne - czego chcieć więcej?

Cena szamponu waha się w granicach 19- 25 zł w zależności od apteki.

BIOTEBAL - ODŻYWKA PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW

Odżywka ma za zadanie działać synergicznie z powyższym szamponem. Obietnica producenta to mocniejsze, bardziej sprężyste, nawilżone i gładkie włosy. Co więcej, jest to formuła ułatwiająca rozczesywanie i działająca antystatycznie. Skład o połowę krótszy niż skład szamponu, zatem przyjrzyjmy się, jakie to składniki aktywne kryją się w tym produkcie:

Biotyna – witamina H – reguluje metabolizm skóry, w której tkwią włosy, dzięki czemu wywiera korzystny wpływ na stan ich korzeni i tempo wzrostu łodygi włosa. Jest skutecznym środkiem stymulującym przyrost włosów oraz opóźniającym proces siwienia, zapobiega łojotokowi i wzmożonej aktywności gruczołów łojowych.
Ekstrakt z żeń-szenia – dzięki obecności saponin pobudza wzrost włosów. Uelastycznia, wzmacnia i odżywia włosy. Posiada działanie przeciwutleniające i pobudzające syntezę kolagenu wpływające na poprawę kondycji skóry głowy.
Polisacharyd – dzięki swoim filmotwórczym właściwościom oraz zdolnościom do zatrzymywania wody nadaje efekt natychmiastowego i długotrwałego nawilżenia. Zmniejsza nierówności powierzchni, naprawia i wygładza strukturę włosa.
Kofeina – przyczynia się do poprawy wyglądu włosów – stają się gładkie i łatwiejsze do ułożenia.
Hydrolizat keratyny – nadaje zdrowy wygląd włosom, przywraca połysk, utrzymuje nawilżenie. Składniki hydrolizatu wnikają w strukturę włosa, wbudowują się w uszkodzone miejsca włosów – dzięki temu zwiększają ich sprężystość i gęstość. Posiada właściwości zabezpieczające przed szkodliwym działaniem farb do włosów czy produktów do trwałej ondulacji.


MOJA OPINIA:

Odżywka ma postać gęstego kremu o specyficznym zapachu. Kojarzy mi się z tymi wszystkimi produktami bezzapachowymi, które w istocie mają zapach. Jest niesamowicie wydajna. Nakładając naprawdę sporą ilość, w opakowaniu jakby nic nie ubywało. Po 2 miesiącach stosowania zostało mi jakieś 3/4 opakowania. Jeśli chodzi o działanie - wrażenia są pozytywne :) . Włos rzeczywiście stał się gładki, dociążony a przy tym bardziej błyszczący. Zarówno szampon jak i odżywka nie przyczyniły się do szybszego wypłukiwania farby.

Cena odżywki waha się w granicach 21-27 zł w zależności od apteki

Podsumowując, 2 miesiące temu mówiłam, że muszę jak najszybciej odwiedzić fryzjera, bo moje włosy wołają o pomstę do nieba. Niestety z braku czasu nie mogłam się nigdzie umówić  w dniach, które mi odpowiadały. Jak to się stało, że zapomniałam o tym i do tej pory nie byłam obcinać włosów? Myślę, że to zasługa duetu od Biotebal, który rzeczywiście poprawił kondycję moich włosów. Odnosząc się do sztandarowych obietnic, muszę stwierdzić, że rzeczywiście ograniczył on wypadanie, ale nie pogrubił ( moich i tak już bardzo grubych włosów) i nie zagęścił mi czupryny. Kto wie, może faktycznie potrzebuję jeszcze 1 miesiąca, aby zobaczyć dalsze efekty.

Więcej informacji na temat całej kuracji znajdziecie tutaj.

Dajcie znać, jak u Was sprawdził się ten produkt.
J. :* 

1 komentarz:

  1. Używałam go swojego czasu teraz zamawiam częściej insight z sieci ze strony organiczewlosy, bardzo szybko wysyłają produkty, wszystko fajnie zapakowane, bardzo zadowolona jestem.

    OdpowiedzUsuń

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)