niedziela, 1 maja 2016

Peeling enzymatyczny - jak stosować aby działał, najlepszy peeling enzymatyczny jaki znam.

Ile razy padło hasło " peeling enzymatyczny nie działa" ? Zdecydowanie za często. Mało kto docenia właściwości złuszczające tego produktu. Nie ukrywam, że mnie także zdarzyło się tak powiedzieć, ale teraz dochodzę do wniosku, że nie jest to wina produktu a kiepskiego dopasowania do stanu skóry. Dzisiaj przedstawię Wam prostą i sprawdzoną metodę jak sprawić, żeby peeling dawał widoczny i pożądany efekt oraz polecę mój ulubiony. Dajcie znać jak radzicie sobie ze złuszczaniem delikatnej cery, która nie toleruje peelingów mechanicznych. Osobiście myślałam o zakupie kawitacji, ale sama nie wiem. No to po kolei: 


Peeling enzymatyczny to rodzaj zabiegu złuszczania naskórka, szczególnie polecany cerom wrażliwym, suchym, naczynkowym a także zanieczyszczonym. Polega na rozpuszczeniu połączeń pomiędzy komórkami warstwy rogowej występujących w naskórku. W konsystencji przypomina maseczkę, którą należy zmyć po odpowiednim upływie czasu. Głównymi składnikami peelingów enzymatycznych jest papaina i bromelaina.  Połączenie obu enzymów daje efekt oczyszczający, przyspiesza proces odnowy skóry oraz usuwa martwe komórki naskórka.

Jak skutecznie stosować peeling enzymatyczny?

Aby zauważyć efekty, warto najpierw przygotować twarz do zabiegu. Nie muszę chyba wspominać o dokładnym oczyszczeniu z resztek makijażu. Chodzi mi o otworzenie porów, aby peeling mógł jak najgłębiej wniknąć i rozpuścić martwy naskórek. Zarówno mnie jak i Wam na pewno nie chce się robić ziołowej "parówki", zatem u mnie sprawdzonym sposobem jest gorący, czysty ręcznik przykładany do buzi na kilka sekund. Twarz robi się wówczas lekko rozpulchniona i gotowa do zabiegu. Drugim ważnym, jeśli nie kluczowym elementem jest ilość nakładanego produktu. W przypadku sypkiego peelingu enzymatycznego, nie polecam nakładania cienkiej warstwy, pozostawionej do wyschnięcia. Wręcz przeciwnie, im grubsza warstwa, tym skuteczniejsze działanie. Warto co jakiś czas zraszać peeling nawet zwykłą wodą, byle utrzymać go w ciągłej wilgotności. Na sucho nie działa u mnie wcale i w dodatku ciężko się zmywa. Ostatni ważny szczegół to czas trzymania produktu na buzi. Jeśli nie masz bardzo wrażliwej skóry i nie odczuwasz pieczenia, to warto pozostawić "maskę" na twarzy trochę dłużej niż przewiduje producent. To również wpływa na skuteczność działania peelingu.


Mój ulubiony peeling enzymatyczny to..

Oczywiście peeling z owoców tropikalnych z e-naturalne. Ma fantastyczny skład oparty na obu enzymach i mączce ryżowej. Efekt widoczny jest niemal natychmiast, a w dodatku przyjemnie pachnie i dobrze się zmywa. Jedyną barierą jest cena. Jeśli zastosujecie się do mojej rady i będziecie nakładać grubszą warstwę, to wg moich obliczeń powyższe opakowanie 10g wystarcza mi na 1,5 razy. W związku z tym, w niedalekiej przyszłości planują zakupić opakowanie  60g w cenie 24,90 zł. Powinno mi to wystarczyć na 9-10 zabiegów. Nie jest to cena najniższa, ale jeszcze do zaakceptowania. Dla porównania za peeling Ziaja zapłaciłam 8 zł, natomiast za Perfecte ok. 13 zł.

Z tego co zauważyłam, przeglądając Wasze recenzje, peeling enzymatyczny Ziaja Ulga sprawdza się w większości tylko na cerze suchej i normalnej. Nie zdaje egzaminu za to na skórze mieszanej, tłustej i trądzikowej. Być może stężenie zastosowanych enzymów( a właściwie tylko papainy) jest zbyt małe i przy grubszej skórze działa neutralnie.

Kolejny peeling, który mam w swojej kolekcji i bardzo rzadko go używam to Perfecta peeling enzymatyczny z olejkami. Kupiłam go właściwie bez namysłu i dopiero teraz patrzę jak skomplikowany ma skład. Właściwie z substancji odpowiedzialnych za złuszczanie ma tylko papainę, a reszta to substancje nawilżające, łagodzące i odświeżające. Jednym słowem - nic wielkiego. Nie mniej jednak, ten produkt przynosił niewielkie rezultaty w przeciwieństwie do Ziaji, po której twarz jaka była taka jest.

Podsumowując, warto zrobić jeden zabieg raz, a dobrze. Nie warto oszczędzać na ilości, jeśli faktycznie chcemy zauważyć efekty. Dajcie znać jakie są Wasze ulubione peelingi i który szczególnie przypadł Wam do gustu.

Buziaki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)