sobota, 23 kwietnia 2016

Jak pozbyć się trądziku w 7 dni ? | Tonik z glukonolaktonem 10 %

Pisałam Wam nie tak dawno, że złapał mnie ostry wysyp. Moja twarz wyglądała jak mało udana pizza. Zaczęłam zastanawiać się, co miało tak ogromny wpływ na jej funkcjonowanie, lecz typów odpowiedzi jest zbyt wiele by podjąć właściwą decyzję.  Wówczas przypomniałam sobie, jak Mademoiselle Eve  pisała niegdyś o wspaniałym toniku na bazie kwasu PHA. Załamana tym, co się wyprawia na mojej nieszczęsnej buzi ( wysyp + mega przesuszona skóra) postanowiłam zaryzykować. Gorzej naprawdę już być nie mogło. Jakże szczęśliwie okazało się, że to wręcz moje wybawienie, taka "maska bankietowa" na nieszczęśliwy wygląd. Przybliżę Wam dziś specyfikę tego produktu i dlaczego tak bardzo jestem zadowolona ( znowu!) . 


Co to jest glukonolakton ?

Glukonolakton to kwas należący do grupy kwasów hydroksylowych zwanych polihydroksykwasami (PHA). Kwasy tego typu wykazują wszystkie cechy i właściwości kwasów AHA, lecz co ciekawe mają znacznie łagodniejsze działanie, nie powodując nieprzyjemnych skutków ubocznych w postaci intensywnego złuszczania naskórka, pieczenia, szczypania lub zaczerwienienia skóry. Wynika to z ich budowy, bowiem cząsteczka kwasu PHA jest na tyle duża, że nie ma możliwości szybko wniknąć w głąb skóry. To dobra alternatywa dla wrażliwców, szczególnie uczulonych na działanie kwasu glikolowego. Co więcej glukonolakton może być traktowany jako antyoksydant, chroniący skórę przed działaniem wolnych rodników, podobnie jak witamina C i E. Aby działał skutecznie, jego stężenie musi wynosić min. 5 % oraz pH w graniach 3-4. Największą zaletą kwasów PHA jest przede wszystkim to, że nie zwiększają wrażliwości skóry na promieniowanie UV, zatem spokojnie mogą być stosowane latem bez zachowania rygorystycznej ochrony przeciwsłonecznej. Glukonolakton zwiększa funkcje warstwy rogowej jako bariery, powoduje wzrost nawilżenia naskórka, przyspiesza regenerację komórkową, reguluje metabolizm, zmniejsza przeznaskórkową utratę wody i wrażliwość skóry na podrażnienia, przez co wpływa hamująco na procesy starzenia się skóry, poprawia jej fakturę, ujędrnia ją i wygładza. Glukonolakton nie posiada właściwości drażniących i może być stosowany na skórę bardzo wrażliwą, np. w okolicach oczu (na powiekę dolną i górną) oraz na czerwień wargową ( to mnie najbardziej zachwyciło!). Posiada natomiast istotne właściwości przeciwzapalne. Ponadto badania wskazują, że może on być również skutecznym składnikiem kremów ochronnych, wzmacniającym odporność skóry na zewnętrzne czynniki drażniące.


Poszłam trochę na łatwiznę i na początek skorzystałam z gotowej receptury na tonik z glukonolaktonem 10 %  z e-naturalne. Mój tonik jest o tyle dobry, że został wzbogacony w mix witaminowy, witaminę B3,  kolagen z elastyną oraz ekstrakt z aloesu. Za 150 ml zapłaciłam 17,90 zł, więc wyszło mnie to nieco drożej niż gdybym samodzielnie kompletowała składniki, ale jak wiecie, czas to pieniądz. Do wyboru macie jeszcze wersję 5% i 15 %. Ja strzeliłam dokładnie w sam środek, aby na początek zbytnio nie przesadzić. W moim zestawie wszystko było dokładnie odmierzone i jedyne czego potrzebowałam to solidnej zlewki i wody destylowanej.

Dla kogo tonik z glukonolaktonem i jakie osiągnę efekty? 

Odpowiedź brzmi: dla wszystkich. Nieważne, czy jesteś młodsza czy starsza, czy Twoja skóra jest sucha czy tłusta, wrażliwa czy trądzikowa, ten tonik jest dla Ciebie. U każdej z nas zrobi dokładnie to, co powinien. W moim przypadku działa fenomenalnie, ponieważ jednocześnie trzyma w ryzach kapryśną cerę przy tym  doskonale ją nawilżając. 12 lat też już nie mam zatem profilaktyka przeciwzmarszczkowa też jak najbardziej na plus.

- widoczne nawilżenie naskórka i solidne ujędrnienie
- zmniejszenie grubości warstwy rogowej przez co skóra staje się gładka i świetlista 
- redukcja drobnych zmarszczek
- przyspieszenie procesu gojenia się skóry
- łagodzenie podrażnień
- zmniejsza widoczność rozszerzonych naczynek
- zapobiega powstawanie przebarwień pozapalnych
- leczy objawy trądziku różowatego, pospolitego i trądziku dorosłych


A teraz wracając do początku, jak pozbyć się trądziku w tydzień chciałam powiedzieć, że absolutnie najlepszą z najlepszych kombinacji jakie dotąd stosowałam jest połączenie tego toniku z serum z 10% kwasem migdałowym. Synergicznie działają znacznie lepiej i szybciej. Efekt jest widoczny z dnia na dzień, a nowo powstające niedoskonałości znikają w oka mgnieniu. Zauważyłam, że ten zestaw najlepiej sprawdza się w przypadku zmian ropnych, swędzącej i zaczerwienionej skóry z drobnymi podskórnymi niedoskonałościami. Na zaskórniki, potocznie nazywane czarnymi kropkami już tak prędko nie działa, ale drogie Panie, nie można mieć przecież wszystkiego. Zatem jeśli szukacie dobrego nawilżacza do skóry trądzikowej, jednocześnie chcąc walczyć z istniejącymi już zmianami, polecam ukręcenie toniku z glukonolaktonem.

Pozdrawiam,
Justyna 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)