środa, 2 marca 2016

Peeling enzymatyczny Ziaja Ulga - moje wrażenia.

Po raz kolejny, w tak krótkim czasie przychodzi mi recenzować produkt marki Ziaja. Kupiłam go ze względu na pozytywne recenzje Arsenic i wielu innych cenionych blogerek kosmetycznych. Kosztuje maksymalnie 10 zł i jest szalenie łatwo dostępny. Jak się sprawdził na mojej  z natury trądzikowej, gruboskórnej i przetłuszczającej się buzi? O tym dzisiejszy post. Warto wspomnieć, że kosmetyk ten pochodzi z serii skierowanej dla skóry wrażliwej, zatem jest bezzapachowy, nie zawiera sztucznych barwników, silikonów i olejów mineralnych.


Skład produktu jest naprawdę ładny jak na drogeryjny kosmetyk. Najważniejsze z nich to papaina, alantoina, Panthenol, ekstrakt ze złotych alg czy ekstrakt z lukrecji. Nie ma tutaj wielu dziwnych, trudnych chemicznych nazw, jedyne do czego można by się doczepić to konserwanty. Konsystencja kosmetyku jest lekko kremowa, dobrze się rozprowadza i całkiem w porządku zmywa. Producent zaleca, aby maseczkę nanieść równomiernie na 5 - 10 minut wykonując przy tym delikatny masaż, po czym zmyć ciepłą wodą. Ja kilkakrotnie nałożyłam peeling nawet na 20 minut i nic złego się nie wydarzyło.

Najważniejsze dla mnie i dla Was to przede wszystkim działanie. Mimo szczerych chęci, wielu podejść do tego produktu nie widzę pozytywnych rezultatów. Negatywnych też nie. Jeżeli naskórek rzeczywiście delikatnie się złuszczył to chyba na mojej skórze faktycznie odbyło się to baaaardzo delikatnie. Miałam okazję stosować różne peelingi enzymatyczne i zdecydowanie czuję różnicę między np . peeling z owoców tropikalnych e-naturalne a tym o to cudakiem. Peeling Ziaja Ulga wykonuję naprawdę regularnie a mimo to mam wrażenie, że skóra jest ciągle taka sama. Oczywiście nie żałuję i z całą pewnością zużyję ten produkt. Warto było spróbować i przekonać się na własnej skórze, a nóż widelec może stałby się moim ulubieńcem. Niestety tak nie będzie i mojej ocenie to straszny średniaczek. Wracam z podkulonym ogonem do peelingu z owoców tropikalnych.


Znacie peeling Ziaja Ulga?
 Jak sprawdził się u Was?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)