piątek, 5 lutego 2016

Młody jęczmień, spirulina czy chlorella? | Jaki suplement diety wybrać, w jakiej postaci, ewentualne skutki uboczne

Dawno, dawno temu byłam na spotkaniu blogerek. Jeden z gości opowiadał wtedy o naturalnych suplementach diety, które zmieniły jego życie. Na koniec każdą z nas poczęstowano "drinkiem" z młodego jęczmienia. Bardzo miła Pani opowiadała czym jest superjedzenie i jak może zmienić nasze życie. Wspomniała m.in. o działaniu odchudzającym i zmniejszającym łaknienie na słodycze. Wiem jedno, ten wykład przekonał mnie choćby do tego, aby spróbować. Już w swojej głowie planowałam kupno zielonego hitu. Mimo wszystko odroczyłam ten moment do chwili, aż przestanę zażywać tabletki hormonalne. Dlaczego? o tym powiem Wam później.

JAK TO SIĘ ZACZĘŁO?

Na początku był młody jęczmień. Nie jest tajemnicą fakt, że jest to najtańszy środek z tzw. superpożywienia. Nie wiedziałam właściwie co mnie czeka, czy będzie mi to odpowiadać i w ogóle będzie mi się chciało to brać, więc głosem rozsądku zadecydowałam, że kupię dużą torbę zielonego proszku za ok. 30 zł. Żeby mieć punkt odniesienia, zaczęłam spożywać go razem z chłopakiem. Na początku codziennie piliśmy po 2 drinki dziennie, a w miarę upływu czasu tylko po jednym. Jak wiadomo, z wodą młody jęczmień jest fatalny w smaku,ale za to świetnie komponuje się z sokiem jabłkowym. Oznacza to kolejny wydatek na sok, maksimum co 2 dni. Dość już praktycznych informacji, czas na konkrety.

MŁODY JĘCZMIEŃ


Wszelkie źródła donoszą jakoby młody jęczmień zawierał tyle samo minerałów, witamin i enzymów co cała główka świeżych brokułów.  Tajemnicą młodego jęczmienia jest bardzo duża zawartość chlorofilu, który składem przypomina hemoglobinę, dzięki czemu pobudza pracę serca, płuc, układu naczyniowego, jelit i macicy. W składzie zawiera witaminę C, E, B1, B2, B3, B5, B6, K a także aminokwasy, błonnik, wapń, magnez, żelazo etc. Ciężko w ogóle wymienić dobroczynnych substancji, których ten produkt by w sobie nie miał.

Postać: w tabletkach ,( 9-15 tabletek dziennie)  w proszku ( do 2 łyżeczek dziennie)

Zastosowanie: odchudzanie, wzmocnienie organizmu, anemia, oczyszczanie wątroby, profilaktyka chorób nowotworowych

EFEKTY:

Kupiłam dokładnie ten produkt, który widzicie na załączonym obrazku. Nie pamiętam niestety firmy, aby sprawdzić pochodzenie tego produktu. Dam jednak głowę, że była to jakaś chińszczyzna.. Ostatnio, gdy szukałam spiruliny, sprzedawca znowu zaproponował mi produkt w dokładnie tym samym opakowaniu, w bardzo niskiej cenie i co prawda zaznaczył, że jest chińska a nie hawajska, ale przecież bardzo dobra! Zapytałam o certyfikaty to stwierdził, że podobno ma ( porażka!).  Także nie wiem, czy moja opinia będzie do końca sprawiedliwa, ale ten produkt nie robił zupełnie nic. Piłam sobie te drinki, czułam się tak samo jak wcześniej, no może przemiana materii troszkę się poprawiła, ale mając teraz porównanie z innymi produktami, mogę śmiało stwierdzić, że szału nie było, nic nie urwało. Szkoda pieniędzy i czasu. Z drugiej strony, mój chłopak twierdził, że lepiej się czuje, ale nie potrafił jasno powiedzieć, co przez to rozumie ;D 

GREEN MIX  - PURASANA

Green mix to nic innego jak mieszanka młodego jęczmienia, młodej pszenicy, chlorelli i spiruliny. Zawiera oczywiście dużą dawkę błonnika, chlorofilu, witamin i innych substancji odżywczych. Pełny skład znajdziecie tutaj. Mieszanka pakowana jest w hermetycznym opakowaniu, które zawiera 200 g  w 100% czystej, organicznej i surowej młodej pszenicy, pędów młodego jęczmienia, spiruliny i chlorelli. Dostępna w każdym Rossmanie bądź za pośrednictwem sklepu internetowego producenta. W zależności od promocji cena waha się od 29,90 zł. do 34,90 zł. Myślę, że to doskonała opcja dla początkujących, którzy nie do końca wiedzą, który produkt najlepiej pasuje do ich organizmu. 

Postać: sproszkowana ( do 4 łyżeczek dziennie)

Pochodzenie: Mongolia lub Hajnan, pakowane w Belgii.

Zastosowanie: jak wyżej.


EFEKTY:

Znowu okazało się, że pochodzenie składników nie jest idealne. Ku mojemu zdziwieniu ten produkt sprawdzał się fantastycznie. Wystarczał mi na ok. 20 dni kuracji a zużyłam ok. 3 opakowania pod rząd! Sprawiał, że czułam się lekko, niwelował wzdęcia i uczucie pełności a przy tym poprawiał przemianę materii. Jedną z zalet jest także rozpuszczalność - bardzo dobrze rozkładał się w soku jabłkowym tworząc całkiem smaczny napój. Dostępność okazała się także wielkim plusem, bo dzięki temu nie robiłam żadnych przerw w jego stosowaniu. Tutaj już z przyjemnością pochłaniałam 2 drinki dziennie. Pomimo azjatyckiego pochodzenia składników zaufałam marce Purasana i jak dotąd mnie nie zawiodła ;-) 

SPIRULINA - PURASANA

Spirulina to zielononiebieska alga, która w odróżnieniu od innych suplementów diety zawiera pełnowartościowe białko ( 60% objętości preparatu). Dzięki obecności pigmentów – zielonego chlorofilu i niebieskiej fikocyjaniny – działa antyoksydacyjnie oraz przeciwzapalnie i antyalergicznie. Normalizuje przemianę jodu w organizmie, przez co przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. Jest to wodorost z  wysokim stężeniem rzadkiego kwasu GLA ( gamma -linolenowego), który bierze udział w biosyntezie substancji,który np. obniża ciśnienie krwi i zmniejsza napięcie przedmiesiączkowe. Dostępna w sklepie internetowym firmy oraz w każdym Rossmanie za ok. 39,90 zł

Postać: w tabletkach ( w zależności od stężenia od 3 do 15 tabletek dziennie) w proszku ( do 4 łyżeczek dziennie)

Pochodzenie: Mongolia lub Hajnan.

Zastosowanie:  anemia, korzystny dla osób palących, wegetarian, osób zmagających się z chorobami wątroby,  detoks organizmu, odchudzanie, regulowanie pracy tarczycy.

Spiruliny nie powinny przyjmować: dzieci, kobiety w ciąży i karmiące piersią, osoby chore na fenyloketonurię, osoby biorące leki ( na logikę spirulina oczyszcza organizm więc wymiecie też przyjmowane leki, na własne ryzyko możecie przyjmować ją w odpowiednim odstępie czasu), osoby z silną alergią, wrażliwe na owoce morza, osoby z cukrzycą typu 2, osoby cierpiące na choroby autoimmunologiczne.

Możliwe skutki uboczne:  ze względu na działanie probiotyczne spiruliny mogą wystąpić przykre objawy związane z procesem odtruwania organizmu tj. wzdęcia czy gazy.


EFEKTY:

Fantastyczne! Najlepszy suplement diety, jaki do tej pory miałam okazję stosować. Znowu czułam się świetnie, moja przemiana materii wyregulowała się, a nawet trochę schudłam! Jedyna niedogodność do fakt, że postaci sypkiej produkt nie rozpuszcza się tak dobrze w płynach. Robią się gęste grudy, które w smaku nie są uciążliwe, no ale zdecydowanie gorzej się przełyka. Wykończyłam opakowanie i postanowiłam, że następnym razem kupię tabletki. Poleciałam do miejscowego sklepu zielarskiego, lecz niestety nie mieli żadnej ciekawej propozycji. Wtedy postanowiłam dalej próbować i sięgnęłam po chlorellę, pierwszy raz w tabletkach.

CHLORELLA - Kyoto

Chlorella to słodka alga jednokomórkowa o zielonej barwie. Zewnętrzna ściana komórkowa chlorelli jest bardzo twarda, może się wiązać z metalami ciężkimi, pestycydami, toksynami a następnie usuwać je z organizmu. Jednak tak twarda ściana komórkowa jest sporym problemem, ponieważ przewód pokarmowy nie jest w stanie jej rozłożyć, co może być przyczyną problemów żołądkowych. Tym samym, chlorella w większości po prostu przechodzi przez układ pokarmowy, a następnie jest z niego wydalana. To sprawia, że organizm nie wchłania i nie przyswaja dobroczynnych składników, które zawiera ona w swoich komórkach. Tym samym, zdrowotne działanie chlorelli drastycznie spada. By temu zapobiegać, opracowana specjalny proces produkcyjny w czasie którego ściany komórkowe zostają rozbite, a wszelkie zdrowotne właściwości Chlorelli są zachowane. Przyswajanie chlorelli przez organizm wzrasta dzięki temu do 80%.


Postać: w proszku ( w większości 1 łyżeczka )  bądź w tabletkach ( od 5 do 15 tabelek) 

Pochodzenie:  nigdzie nie mogę znaleźć jasnej informacji. Na szczęście firma Swanson posiada certyfikaty GMP oraz spełnia normy amerykańskiej normy FDA.

Zastosowanie: odtruwanie organizmu z metali ciężkich, wzrost energii, odchudzanie, wzmocnienie odporności, poprawa pamięci i koncentracji.

Przeciwwskazania: nie znalazłam jasnych informacji na temat przeciwwskazań do stosowania. Myślę, że sprawa wygląda podobnie do spiruliny, jeśli chodzi o przyjmowanie leków.

Możliwe skutki uboczne: patrz skutki uboczne przyjmowania spiruliny.

EFEKTY:

Suplement przyjmuję już prawie miesiąc i powiem szczerze, nie jestem zadowolona. Nie dość, że na początku męczyły mnie straszne wzdęcia brzucha, to jeszcze cały czas odczuwam permanentne zmęczenie. Widocznie mój organizm nic sobie nie robi z cudownych właściwości chlorelli. Kupiłam opakowanie 300 tabletek, więc jeszcze trochę się pomęczymy, ale może na samym końcu będzie przełom ;-) 


CHLORELLA VS SPIRULINA - RÓŻNICE

  • Różnicą między spiruliną a chlorellą jest to, że gatunki Spiruliny występują najczęściej w czystych zbiornikach wodnych, jeziorach i rzekach o silnie alkalicznym odczynie. W hodowli Spiruliny olbrzymie znaczenie ma klimat, aby otrzymać najlepsze warunki do rozwoju Spiruliny potrzebna jest optymalna temperatura oraz odpowiednie nasłonecznienie. Większość środowisk naturalnych, w których występuje Spirulina jest siedliskiem bardzo niewielu organizmów. W związku z tym jej uprawa oraz zbiory są łatwiejsze w przeciwieństwie do Chlorelli.

  • Chlorella jest o wiele trudniejsza do przetworzenia niż Spirulina, gdyż zawiera włóknistą i nietrawioną przez organizm celulozową powłokę zewnętrzną i zanim zostanie udostępniona do spożycia dla ludzi, musi przejść złożone procesy mechaniczne uszkadzające gruby mur komórkowy. Proces ten jest nie tylko skomplikowany, ale również wymaga użycia do tego celu wysokiej jakości, drogiego sprzętu. Dlatego też koszty produktów zawierających Chlorellę są znacznie wyższe.

  • W przeciwieństwie do innych alg, ściana komórkowa Spiruliny jest łatwostrawna w związku z tym alga ta nadaje się bezpośrednio do spożycia i łatwo się wchłania.
  • Chlorella ze względu na swoje ciemnozielone zabarwienie posiada większy poziom chlorofilu, natomiast Spirulina jest niezwykle bogatym źródłem Beta-Karotenu. Chlorella zawiera również kilka składników odżywczych, których nie znajdziemy w spirulinie, takich jak luteina, fosfor, tryptofan i kwas pantotenowy.

  • Spirulina jest łagodniejsza dla naszego układu trawiennego niż chlorella, czy inne rodzaje sinic, a także stanowi najlepsze źródło kwasu gamma linoleinowego (GLA), dobrego tłuszczu dla mózgu, prawidłowego funkcjonowania serca i innych elementów organizmu.

PODSUMOWANIE:

Dotrwałaś/eś do końca? Jest mi niezmiernie miło. Moim skromnym zdaniem, wybór zielonego superpożywienia to kwestia indywidualna. Nie zniechęcaj się jeśli wypróbujesz jeden i  nie zauważysz efektów. Warto wtedy sięgnąć po inny, który może okazać się Twoim osobistym hitem.  Zwróć również uwagę na pochodzenie produktu i jego cenę - w tym wypadku to kluczowa sprawa. Polecam ten link, w którym w prosty sposób objaśniono, jak odróżnić prawdziwą chlorellę od tej z tanimi wypełniaczami.Jestem osobą, która je bardzo mało warzyw i owoców, zatem zielona kuracja jest dla mnie zbawienna, może w Twoim przypadku też tak będzie? 

Pozdrawiam,
J. ;* 

6 komentarzy:

  1. Rozumiem, że spiruliny nie powinny brać kobiety decydujące się na antykoncepcje - w sensie tabletek? Moja dziewczyna bardzo się zainteresowała tym tematem. Chcieliśmy zamówić ze strony http://e-panaceum24.pl/ jednak teraz mamy pewne obawy co do brania suplementów diety. Kiedyś moja dziewczyna słyszała, że herbata z dziurawca oczyszcza organizm i neutralizuje działanie tabletek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odkryłam chlorelle w rossmanie, a gdy dowiedziałam się o jej wpływie na odchudzanie i oczyszczaniu organizmu, postanowiłam ją kupić. Efekty są zauważalne, a moje samopoczucie o wiele lepsze. W końcu znalazłam coś co zadziałało pozytywnie na mój organizm :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi chlorelle poleciła siostra. Ma fioła na punkcie wszystkiego co zalicza się do superfood. Próbowała już nasion chia, owoców goi ale najbardziej lubi robić sobie koktajle i dosypywać sproszkowanej chlorelli. Powiedziała, że może mi pomóc na moją anemię. Ja nie chce się babrać blenderem więc mam chlorele holistic w tabletkach. Nie robią takiego bałaganu w kuchni. Moje tabletki kupiłam w sklepie internetowym medycyny naturalnej. Jestem z nich zadowolona bo po suplementach z żelazem mdliło mnie a po chloreli czegoś takiego nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja staram się stosować ziółka i takie całkiem naturalne rzeczy ale zimą potrzebuję konkretnego wzmocnienia. Spoko są suple od Puritan's Pride, naturalne i rzeczywiscie widzę działanie. A dieta, w tym superfood oczywiście też warto wprowadzic. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Reasumując Twoj post na Ciebie najlepiej działa spirulina PURASANA tak? Czytałam gdzieś iż podczas mieszania z woda nie powinno się uzywać metalowych rzeczy czy to prawda ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,ten suplement sprawdził się najlepiej. Cóż,nie pamiętam czy była taka przestroga,ale możesz mieć rację, więc dla ostrożności lepiej zamieszać tego drinka czymś plastikowym albo drewnianym.

      Usuń

Dziękuję, że jesteś. Chętnie zajrzę i do Ciebie ;-)