środa, 29 lipca 2015

Mój ulubiony korektor pod oczy - porównanie kolorystyczne moich zbiorów

Dawno temu przypadkowo kupiłam korektor, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Jak to kobieta, nie zostałam przy nim, lecz z uporem lepszej sprawy szukałam nowego. Wypróbowałam kilkanaście innych i za każdym razem następował powrót do tego, o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć. Korektor ten występuje w 2 kolorach : 1 i 2. Oba wypróbowałam i każdy z nich okazał się fantastyczny. Dzisiejszy post poświęcę jednak na przedstawienie jedyneczki, która powinna pasować większości z Was. No to do roboty!

Bell Multi Mineral Anti Age bo tak nazywa się owy produkt zniknął z powierzchni ziemi wraz z pojawieniem się nowej, antyalergicznej szafy Bell. Na szczęście korektor można jeszcze dostać w małych drogeriach i.. Biedronce! Tak, to właśnie tam przypadkiem natknęłam się na szafę marki Bell. Prócz fantastycznego korektora znajdziecie w niej także ulubioną farbkę do ust, która niestety z nową wersją nie ma nic wspólnego.


Korektor ma fantastyczną formułę. Jest lekki, nie podkreśla zmarszczek i co najważniejsze - nie ciemnieje ( przynajmniej w  kolorze nr 1).  Czym tak bardzo różni się od moich pozostałych produktów? Przede wszystkim kryje zasinienia a także drobne piegi pod oczętami. Nie wpada do oka i nie roluje się. Jeśli chodzi o właściwości anti -age to szczerze w to wątpię. W składzie nie ma absolutnie niczego, co odpowiadałoby za ten proces a tym bardziej mnie, osobie 20+ to oceniać.

SKŁAD: Aqua, Cyclopentasiloxane, Peg/Ppg-18/18 Dimethicone, Cyclohexasiloxane, Dimethiconol, Sodium Chloride, Ethylhexyl, Methoxycinnamate, C30-45 Alkyl Methicone, C30-45 Olefin, Polysorbate 80, Ethylhexyl Gliceryn, Hydrolyzed Wheat Gluten, Ceratonia Siliqua Gum, Magnesium Aspartate, Zinc Glukonate, Phenoxyethanol, Trimethoxycaprylylsilane, Dimethicone[+/- CI 77891, CI 77491,Ci77492, CI 77499].



PORÓWNANIE KOLORÓW:

Moi Drodzy, na poniższym zdjęciu macie porównanie 4 korektorów, które w tej chwili posiadam i w sumie połowy z nich nie jestem w stanie używać. Co się okazuje? Pomimo, że podkłady wolę w żółtych, nawet lekko zielonkawych odcieniach, tak korektor pasuje mi różowy bądź neutralny. Zdecydowanie lepiej maskuje zasinienia i sprawia, że moje spojrzenie nabiera blasku. 

1.Najmniej lubię korektor od KOBO. Dla mnie to kompletna porażka. Jest gęsty i ma kolor tak wściekle różowy, że aż za bardzo. Zdecydowanie nie jest to opcja ani na zimę ani tym bardziej na lato. Nadawał mi raczej trupi urok. Żeby tego było mało, był najdroższy ze wszystkich jakie w ogóle kupuję.

2.Kolejna z nielubianych pozycji do ta należąca do AVON. Nie dość, że opakowanie jest najmniejsze ( tylko 6ml) to jeszcze najjaśniejszy kolor przypomina ciemny beż. No i jak to zaaplikować pod oczy, w imię czego?


3. Korektor od Eveline uwielbiałam w poprzedniej wersji. Był podobnie zapakowany, ale zamiast Art Scenic, coś tam bardziej wspominali o "mineral". Pięknie rozświetlał i był równie lekki jak mój ulubieniec. Nową wersję kupiłam już conajmniej 5 razy i w sumie jest niezły, ale nic nie urywa. Taki mój klin na wypadek, gdy akurat nie mogę znaleźć nic lepszego. Ma niezły kolor - ni to róż, ni to beż. Przyjemnie stapia się zarówno pod oczami jak i na całej buzi. Nie ciemnieje ;)

4. No i najlepszy z najlepszych - Bell.  Jak już wspomniałam wcześniej, posiada wszystkie dobre cechy jakie powinien mieć korektor pod oczy. Naprawdę nie mam mu nic do zarzucenia.  Warto wspomnieć, że w kolorze 02 lepiej sprawdza się na twarzy niż pod oczy. 2 lata temu stosowałam go całe lato zamiast podkładu! Polecam obie wersje kolorystyczne, jeśli tylko macie możliwość jego nabycia!

Dajcie koniecznie znać, jaki polecacie korektor pod oczy, może zainspirujecie mnie do kupna czegoś nowego !:) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)