piątek, 24 kwietnia 2015

DOBRA KOLORÓWKA #2: baza pod cienie

Dawno nie pokazywałam niczego zachwycającego z kolorówki. Po roku z bazą pod cienie HEAN, sięgnęłam po nowy produkt, który okazał się równie dobry, a może nawet lepszy ! Pozwolę sobie porównać dzisiejszy produkt ze słynną bazą pod cienie. Niedoczekanym podpowiem, że dzisiejszy gość produktowany jest również przez HEAN. No to do dzieła: 


Naszym gościem jest baza pod cienie KOBO. Kosztuje coś nieco ponad 16 złotych i dostępna jest w każdej drogerii Natura. Słoiczek zawiera 6 g produktu, który okazał się bardzo plastyczny i rzadki. W porównaniu do bazy Hean, nie nadaje na powiece praktycznie żadnego koloru i w chwili nałożenia od razu staje się niewidoczna. Opakowanie solidne i bardzo praktyczne.

DZIAŁANIE:
Jak najbardziej na tak. Po 12h pracy cienie na powiekach są niewzruszone. Te same cienie używałam przez ok. tydzień bez bazy i po 2 godzinach wyglądały tragicznie. Produkt szalenie podobny do bazy Hean w przezroczystym słoiczku, jednak  formuła jest zdecydowanie lżejsza no i nie wyrównuje kolorytu powieki. Ten  szkopuł uznałabym akurat za minus...Pomimo tego uważam, że to bardzo dobry i warty uwagi kosmetyk, który aktualnie jest moim must have. Nie wyobrażam sobie malowania oka bez bazy.


Dajcie znać
Jaka jest Wasza ulubiona baza pod cienie ? 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)