wtorek, 3 lutego 2015

Flawanony mięty - cóż to takiego i do czego okazuje się przydatne ?


Przyznam się bez bicia, że nie zakupiłam tego dziwactwa. Jako dodatek przyszedł do mnie w paczce od ZSK. Otworzyłam, powąchałam i od razu zagooglowałam, cóż to takiego i w jakim celu się TO używa. Informacje zawarte w opisie okazały się dość zaskakujące, bo... 

"Flawanony miętowe zastosowane w stężeniu 1% wykazały produkcję β-endorfin - hormonu szczęścia (badania na hodowli tkankowej ludzkich keranocytów)"
Czyli poczuje się lepiej po zastosowaniu tego wodnego wyciągu ? Najważniejsze, co wynika z tej nietypowej właściwości to fakt, że flawanony mięty wykazują szerokie spektrum zastosowania dla skóry wrażliwej lub podrażnionej. Hamują objawy podrażnień tj. rumień, pieczenie czy świąd.

W JAKI SPOSÓB POPRAWIA SAMOPOCZUCIE I ŁAGODZI PODRAŻENIA ?

Wodny wyciąg z liści mięty pieprzowej bogaty we flawanony typu eriocytrynowego, łagodzi podrażnienia poprzez regulację produkcji komórkowych mediatorów odpowiedzialnych za przekazywanie informacji o podrażnieniu. Badania wyciągu flawanonów z liści mięty pieprzowej na ludzkich keranocytach wykazały zmniejszenie wydzielania interleukin (typu 1α oraz 8), zmniejszenie produkcji prostaglandyny E2 oraz zmniejszenie wydzielania histaminy. Efekt przeciwzapalny utrzymywany jest przez kilka dni (zastosowanie ekstraktu pięć dni przed podrażnieniem skóry kwasem AHA w sposób znaczący obniżyło efekty podrażnienia).
W badaniach na ochotnikach potwierdzono skuteczność wyciągu w hamowaniu powstawania podrażnienia, szybkiego łagodzeniu już obecnego, nadawania odczucia świeżości i tonowania skóry.


JAK EFEKTYWNIE STOSUJĘ WYCIĄG Z MIĘTY PIEPRZOWEJ ? 

Mówcie co chcecie, ale nogi po depilacji depilatorem wyglądają strasznie i pieką, to samo pachy. Kilka dużych kropel tego specyfiku pomaga nawet lepiej niż aloes czy zimna rękawica chłodząca. Po prostu kocham go za to. 

Czasem mam takie dni, gdy ze stresu siadam i naciskam wszystko co widzę na mojej nieszczęsnej twarzy. Ba, chyba to się nazywa trądzik neuropatyczny ? Takie podświadome szukanie niedoskonałości. Na szczęście mam tak tylko czasami i wtedy moja buzia jest czerwona i napuchnięta jak burak. Pierwszą rzeczą jaką robię to wklepuję flawanony mięty i nakładam krem do cery naczynkowej( redukujący zaczerwienienia). Rano nie ma ani śladu po brzydkim zachowaniu wieczorem.  Redukuje zaczerwienienia i pomaga skórze w procesie regeneracji.

Przy regularnym stosowaniu ( przynajmniej raz w tygodniu), skóra twarzy zwiększa odporność na działanie kwasów. Po prostu lepiej znosi zabiegi z wyższymi stężeniami. Ja ostatnio robiłam 30% kwas migdałowy i kompletnie nic nie szczypało ani nie piekło ( 10 minut ). Dziś mija 3 dzień od zabiegu i mocno się łuszcze, ale przynajmniej nie cierpiałam w trakcie jego wykonywania. Bardzo przydatna sprawa, jeżeli ktoś regularnie poddaje się zabiegom kwasowym typu AHA. 

POZOSTAŁE ZASTOSOWANIA

- toniki i emulsje
- kremy po depilacji
- serum do twarzy

Podsumowując, taki niepozorny produkt okazuje się szalenie przydatny, z naciskiem na depilację i w zasadzie nie do zastąpienia. Próbowałam takiej "akcji" ze zwykłą miętą w torebce i niestety- to nie to samo. Jeżeli będę robiła zamówienie na ZSK, z całą pewnością wrzucę do koszyka flawanony mięty. Za 10g trzeba zapłacić 8,90 zł. 

Znacie ten półprodukt ? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)