wtorek, 11 listopada 2014

Oleje #2 : Olej kokosowy tłoczony na zimno kontra moje włosy jesienią . 6 praktycznych porad.

Aż wstyd przyznać, ale olej kokosowy poznałam dopiero po niemal 2 latach blogowania. Owszem, widziałam mnóstwo recenzji, ale jakoś kompletnie mnie nie interesowały. Zwłaszcza, jak widzę ogromną pojemność produktu, to z góry jestem przerażona, kiedy ja to wszystko zużyje. Niestety nie lubię zapasów i dużej ilości jednego produktu. Na Cosmo Spa znalazłam 100 ml olej kokosowy tłoczony na zimno. Wykonałam kilka zabiegów olejowania, a dziś, chcę Wam opowiedzieć jak się u mnie sprawdził. Zapraszam do krótkiej czytanki.

Olej kokosowy - olej otrzymywany poprzez tłoczenie i rozgrzanie kopry - twardego miąższu orzechów palmy kokosowej (Cocos Nucifera). Spotykany najczęściej jako rafinowany, odkwaszany i wybielany. W postaci płynnej jest lekko żółty. W temperaturze poniżej 25°C przybiera wygląd przypominający ścięty, biały tłuszcz (stąd nazwany także masłem kokosowym).

Mój sposób nakładania polega na aplikacji przed myciem. Niestety nie mam czasu, by siedzieć kilka godzin w różnych mazidłach a później znów myć głowę. Na szczęscie wiele olejków umożliwia właśnie taką aplikację, która świetnie się sprawdza. Olej kokosowy działa jak odżywka bądź maska intensywnie nawilżająca. Po aplikacji siedzę sobie zazwyczaj z 2 – 3 godziny i myję włosy szamponem oczyszczającym. 



Sam olej ma konsystencję stałą, ale po podgrzaniu w dłoniach uzyskujemy bardzo przyjemną, niezwykle wydajną ciekłą konsystencję. Aby zachować jako taki wygląd tego masełka,  używam łyżeczki do wyciągania produktu. Efekty zauważyłam dopiero po wysuszeniu. Włosy były proste i mocno nabłyszczone. Nie wystąpiło obciążenie, ale też nie mogę powiedzieć, że były idealnie nawilżone. Cieszy mnie jednak fakt, że olejowanie kokosem jest przewidywalne i trudno zrobić sobie nim krzywdę. Używam raz w tygodniu w celu uzyskania idealnie prostych włosków.


ZASTOSOWANIE W PRAKTYCE
- odżywka do włosów przed myciem
-  zamiast kremu i pianki do depilacji
-  domowy peeling do ust ( cukier + olej kokosowy)
-  krem na noc ( tylko dla tych, co nie mają problemów z zapychaniem)
-  plaster na popękane i suche pięty
- demakijaż oczu ( wkrótce wypróbuję !)


Podsumowując, olej kokosowy to bezpieczny i bardzo przewidywalny olej w kwestii pielęgnacji włosów. Jeżeli chodzi o jego pozostałe właściwości, to skłaniam się ku depilacji i domowym peelingom. Myślałam jeszcze o jego spożywaniu, ale jakoś cholera, przekonać się nie mogę. ZmotywujcieJ
Koszt tego oleju to tylko 6,99 zł. Mój  pochodzi ze strony Cosmo Spa.
Jak jest u Was z tym olejem ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię długie komentarze - jeśli masz ochotę mi o czymś opowiedzieć, to wal śmiało - zawsze odpisuję i zaglądam również do Ciebie :)