poniedziałek, 22 września 2014

Zapychanie porów - lista rzeczy, które mi nie służą.

Od dawna przykładam ogromną staranność do tego, co nakładam na twarz. Czasem zdarza się jednak, że nie jestem w stanie przewidzieć, czy dany produkt mi pomoże czy zaszkodzi. Nawet najbardziej naturalny skład nie zagwarantuje mi skuteczności, jeśli pojawi się w nim składnik, który rozpulchnia i zapycha pory. To bardzo ważne zwłaszcza dla osób, które borykają się z trądzikiem.



Masło shea

Jeżeli jest naprawdę daleko w składzie, jestem w stanie je zaakceptować. Świetnie nawilża i natłuszcza skórę, ale niestety  po regularnym używaniu kremu na bazie tego składnika moja cera przeżywa katusze. Okropny wysyp i nadprodukcja zaskórników.


Witamina E

O tym nie jestem święcie przekonana, ale zauważyłam, że w każdym produkcie, gdzie ten składnik występuje, moja skóra się buntuje. Czy to olejek wzbogacony w witaminę E, czy krem. Chyba się nie lubimy.

PEGi

Co to za związki to zdecydowanie dłuższa historia. Wcześniej nie zwracałam na nie uwagi i akceptowałam wszędzie, nawet w naturalnych produktach. Przy głębszej obserwacji zauważyłam, że im częściej używam produktu z PEG 20 , 100 etc, zaczyna drastycznie swędzieć mnie skóra a co za tym idzie, wyskakuje mi mnóstwo niespodzianek. Szkoda, bo wiele rzeczy musiałam wyeliminować. Ale wiecie co ? Opłacało się. Od 2 tygodni nie miałam sytuacji żeby swędziała mnie twarz. 


Klasyczne podkłady

Odkrycie minerałów uratowało mi życie. Nie dość, że moja skóra wygląda w nich znacznie lepiej, to jeszcze dochodzi do siebie, gdzie w przypadku płynnych podkładów była ciągle zanieczyszczona. Wyjątkiem był Bourjous Flower Perfection.

Olej makadamia

Pamiętacie boom na oliwkę Babydream fur mama ? To dzięki niej wykonałam swoje pierwsze OCM. Każde kolejne było gorsze, bo z jej udziałem. Dopiero Hipp i samodzielne oleje nauczyły mnie, że trzeba zwracać uwagę na skład. Olej makadamia to naczelny składnik tej oliwki. Inna przygoda do krem różany Make Me Bio. Lubię go, ale stosuję niesamowicie rzadko. Przy regularnym stosowaniu cera bardzo się pogarsza. Niszczęsny olej makadamia wykorzystuję do czegoś innego.


Dajcie znać, jakie składniki zapychają Wasze pory. Może u siebie zacznę jakiś konkretnie obserwować. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że jesteś. Chętnie zajrzę i do Ciebie ;-)